Trzy główne wskaźniki Wall Street rosły przez cały dzień, notując największą dodatnią zmianę dynamiki w okresie ostatniego miesiąca. Ich aprecjacja nakręcana była wiarą i zaufaniem inwestorów w rozwagę Brytyjczyków, którzy oddawali głosy w unijnym referendum. I choć sondaże przed referendalne wskazywały na niewielka przewagę zwolenników Bremain, wystarczyło to jednak do zachęcenia graczy do kupowania walorów.

Handlujący w Wall Street dyskontowali też ostatnie wystąpienia szefowej Fed, w których z optymizmem wyrażała się na temat amerykańskiej gospodarki. Janet Yellen twierdzi, że znacząco maleją szanse na wystąpienie recesji w tym roku.
Z danych makro jakie zostały w czwartek opublikowane warto wspomnieć o znacznie wyższym niż oczekiwano spadku liczby tzw. nowych bezrobotnych. Schodząc do 259 tys. znalazła się ona na najniższym poziomie od 43 lat!!! Ponadto już 68 tydzień z rzędu ich liczba była poniżej granicy 300 tys. uznawanej powszechnie za oznakę zdrowej sytuacji na rynku pracy - to z kolei najdłuższy okres od 1973 r.
Niepokoić może z kolei sytuacja na rynku nieruchomości, gdzie w maju odnotowano spadek sprzedaży nowych domów o 6 proc. do 551 tys. W tym przypadku analitycy oczekiwali wyższego wyniku.
Jedną z gwiazd czwartkowej sesji na Wall Street były papiery Micron Tech. Ich kurs podskoczył o ponad 8 proc. po podwyższeniu rekomendacji do „pozytywnie” z „neutralnie” przez Susquehanna. Akcje technologicznej spółki były najmocniejszą składową indeksu S&P500.
Z kolei informacja o planowanym odejściu ze stanowiska CEO przez Terry Lundgrena zaowocowała ponad 2 proc. wzrostem notowań sieci detalicznej, Macy’s.
Ostatecznie na finiszu sesji indeks Dow Jones IA zyskiwał 1,30 proc. Wskaźnik S&P500 rósł o 1,34 proc. zaś technologiczny Nasdaq zwyżkował o 1,59 proc.