Sytuacja na parkietach zdominowana była przede wszystkim wyczekiwaniem na środowy komunikat po obradach FOMC odnośnie stóp procentowych, luzowania ilościowego oraz oceny sytuacji w największej gospodarce świata.
Po poprzednim spotkaniu władz amerykańskich władz monetarnych rynki dopadła nerwowość, którą wywołały słowa Bena Bernanke, szefa Fed o możliwym wyjściu z programu skupu obligacji. Teraz inwestorzy liczą, że uspokoi on nastroje i jeśli nawet potwierdzi takie plany Fed, to da nadzieję, że do zakręcenia kurka z pieniędzmi i podniesienia stóp nie dojdzie zbyt szybko.
Humory spekulującym na giełdzie dodatkowo poprawiły również zaprezentowane w poniedziałek dane makro. Indeks aktywności przemysłu przetwórczego w regionie Nowego Jorku wzrósł w czerwcu do 7,8 z minus 1,4 miesiąc wcześniej.
Z kolei wskaźnik rynku nieruchomości NAHB podskoczył z 44 do 52 pkt przebijając znacznie oczekiwania ekspertów.
Mocno rosły spółki reprezentujące sektor nowoczesnych technologii. Wśród nich dobrze prezentowały się papiery Cisco Systems i Micron Technology. W przypadku tej drugiej pomogło podwyższenie ceny docelowej przez analityków Citigroup. W efekcie kurs znalazł się na najwyższym poziomie od lipca 2007 r.
Na wartości zyskiwały również papiery Boeinga. Największy amerykański producent samolotów już zbiera owoce rozpoczętego w poniedziałek lotniczego show w w Paryżu.
W górę szły także notowania Netflix, najlepszej składowej indeksu S&P500 w tym roku. Aprecjacja momentami sięgała momentami ponad 7 proc. Wszystko dzięki dużej umowie ze studiem DreamWorks.
Nieco nerwowo zrobiło się pod koniec sesji, kiedy to w ciągu kilku minut indeksy oddały sporo wcześniejszego zysku. Na szczęście szybko jednak doszło do kontrataku byków. Ostatecznie na finiszu sesji indeks DJ IA rósł o 0,73 proc. Wskaźnik S&P500 zwyżkował o 0,76 proc. zaś Nasdaq o 0,83 proc.