Warbud chce kontraktu za 110 mln zł

Krzysztof Kluska
opublikowano: 2001-04-05 00:00

Warbud chce kontraktu za 110 mln zł

Spółka Warbud, prowadząca obecnie prace przy budowie mostu Siekierkowskiego, weźmie udział w ogłoszonym przez Gminę Centrum przetargu na wykonanie węzła jezdnego łączącego most z ulicą Czerniakowską. Wartość inwestycji może przekroczyć 110 mln zł.

Warbud, wchodzący w skład konsorcjum trzech firm budujących most Siekierkowski, wystartuje w przetargu na wykonanie węzła komunikacyjnego łączącego most z lewobrzeżną Warszawą. Wartość kontraktu może sięgnąć 30 mln EUR (ponad 110 mln zł).

Problem z gruntem

Przetarg ogłoszono, choć nie udało się wykupić wszystkich gruntów. Gmina nie ma w związku z tym także pozwolenia na budowę.

Specjaliści twierdzą, że aby dotrzymać zaplanowanego terminu zakończenia inwestycji, prace związane z budową węzła Czerniakowskiego powinny rozpocząć się najpóźniej w czerwcu. Warbud jest jedną z kilku firm, które ubiegają się o ten kontrakt.

— Szacujemy, że z uwagi na stosowane technologie budowa tego węzła potrwa około 15 miesięcy. Nawet najlepsza firma nie zrobi tego w krótszym terminie. Władze gminy powinny pospieszyć się z przygotowaniem terenów pod budowę — mówi Jerzy Werle dyrektor ds. produkcji Warbudu.

Połączenie ulicy Witosa z Trasą Siekierkowską jest pierwszym etapem tej inwestycji. W lipcu 2003 mają być także oddane do użytku wielopoziomowe skrzyżowania z Wisłostradą i przedłużenie ulicy Gagarina.

Pół roku wcześniej

Oprócz Warbudu w skład konsorcjum budującego most Siekierkowski wchodzą: Mostostal Warszawa oraz Campenon Bernard (który posiada 72,28 proc. akcji Warbudu).

Prace związane z budową mostu Siekierkowskiego powinny zostać zakończone we wrześniu 2002 r. Zdaniem Jerzego Werle, pełniącego również funkcję dyrektora ds. przygotowania produkcji w Konsorcjum Budowy Mostu Siekierkowskiego, Warbud jeszcze w październiku 2001 zakończy prace związane z budową 2 pylonów i wiszącej, jezdnej części mostu.

— Wykorzystujemy nowoczesną technologię umożliwiającą nasuwanie na rzekę gotowych fragmentów konstrukcji mostu, dzięki której możliwe było skrócenie terminu wykonania prac budowlanych o prawie pół roku — mówi Jerzy Werle.