Warset zwiększy koszty klientów

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 2000-11-20 00:00

WARSET ZWIĘKSZY KOSZTY KLIENTÓW

Wprowadzony w piątek nowy system giełdowy Warset zwiększa koszty transakcji dokonywanych w szczególności przez inwestorów instytucjonalnych, a więc także przez fundusze emerytalne i inwestycyjne. Opłaty mogą spaść na barki klientów.

Nowy system notowań Warset na GPW ma m.in. usprawnić przepływ zleceń między domami maklerskimi a giełdą i zapewnić lepszą obsługę sesji. Może on jednak spowodować zwiększenie kosztów transakcji dokonywanych przez inwestorów, m.in. fundusze emerytalne czy inwestycyjne. W starym systemie notowań ciągłych klient zlecał kupno 10 tys. akcji, które mogły być rozbite na bloki np. po 100 akcji. Każdy taki blok był jedną transakcją do rozliczenia w KDPW. Klient miał jednak wybór inwestując na fixingu, gdzie te transakcje nie były rozbijane.

Akcja transakcją

W nowym systemie klient w każdym z notowań ponosi to samo ryzyko, bo transakcja zawsze może być rozbita. Teoretycznie nawet jedna akcja może być traktowana jako transakcja. Efektem będzie nie tylko ogromna praca z rozliczaniem, ale przede wszystkim zwiększenie kosztów. Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych przygotowuje system depozytowo-rozliczeniowy, który zmieni sposób rozliczania transakcji między biurami maklerskimi a depozytariuszami. Nie rozwiązuje on jednak problemu w rozliczeniach między biurami maklerskimi.

— Ten problem dotyczy wszystkich inwestorów instytucjonalnych. Jako Rada Banków Depozytariuszy sygnalizujemy go już od dawna. Pierwsze spotkanie w sprawie nowego systemu depozytowo-rozliczeniowego Comparison ma się odbyć 27 listopada. Jego wdrożenie ma nastąpić do końca roku. Waga problemu jest ogromna, tym bardziej że dotyczy to nie tylko notowań ciągłych — mówi Agnieszka Dydycz, przewodnicząca Rady Banków Depozytariuszy przy Związku Banków Polskich.

Zapłaci PTE

Przedstawiciele funduszy nie mają na razie obaw. Czekają bowiem do czasu rozliczenia pierwszych transakcji w nowym systemie giełdowym. Fundusz emerytalny za jej rozliczenie płaci domowi maklerskiemu i bankowi depozytariuszowi, które z kolei rozliczają się z KDPW. OFE płacą m.in. depozytariuszowi za przechowywanie i rozliczanie aktywów oraz za rozliczenie transakcji. Średnio OFE płacą mu za rozliczenie jednej transakcji 15 zł. Koszty depozytariusza pokrywane są z reguły z aktywów funduszu. Zdarza się jednak, że płaci je PTE. Niemniej jeżeli koszty transakcji realnie wzrosną, to ktoś za to musi zapłacić: albo PTE, albo klienci OFE. Zdaniem Tadeusza Gacyka, wiceprezesa PTE Dom, limity opłat dla pośredników są ściśle określone w statutach funduszy emerytalnych. Jeżeli koszt transakcji wzrośnie, wówczas pośrednicy będą dążyli do zmiany umów z funduszami. Jeżeli będzie trzeba więcej zapłacić pośrednikom, koszty pokryją towarzystwa emerytalne ze swoich kapitałów.

— Klienci OFE mogą spać spokojnie. Wszystko jednak zależy od tego, jak OFE skonstruowały umowy i swoje statuty. Ryzyko nie jest jednak duże i nie wpływa na klientów — twierdzi Tadeusz Gacyk.

Trzeba zmienić

Marek Sakowski, wiceprezes Pekao/Alliance PTE, uważa, że to źle, że wprowadzenie systemu w ogóle cokolwiek zmienia.

— Z pierwszych wyliczeń wynika, że opłaty mogą wzrosnąć 4-5 razy — mówi Marek Sakowski.

Tomasz Mosiek, członek zarządu Zurich PTE, twierdzi zaś, że nowy system może zwiększyć koszty transakcji, ale w przypadku OFE są one duże, więc ich koszty nie są wysokie.

— Ten system musi się zmienić. Zwiększenie kosztów wpłynie nie tylko na uczestników rynku, jak choćby OFE i PTE, ale także na biura maklerskie, których prowizja nie wystarczy na ich pokrycie. Tym bardziej że większość biur maklerskich wprowadziła dla inwestorów stawki liniowe. Ten tydzień wyjaśni sytuację i pokaże, jak nowy system giełdowy wpływa na koszty — uważa Tomasz Mosiek.