Obecnie jedynie ok. 7 proc. sprzedażytransgranicznej polskich e-sklepów jest kierowanych do krajów ościennych, podczas gdy aż 35 proc. wysyłanych za granicę towarów trafia do Wielkiej Brytanii i Niemiec — wynika z danych PayU.
— W najbliższych latach będziemy świadkami rywalizacji o niemal 40 mln niekupujących jeszcze przez internet konsumentów z Polski, Czech, Rumunii, Słowacji i Węgier. Rodzimy e-commerce ze świetnym zapleczem technologicznym oraz wieloma dojrzałymi sklepami online ma wszelkie zasoby, by zagospodarować tę grupę — mówi Joanna Pieńkowska-Olczak, kierownik krajowy PayU w Polsce. Konsumenci z Węgrzech, Rumunii i Słowacji również są dla sprzedawców atrakcyjni pod względem wartości koszyków. Na jednorazowe e-zakupy wydają średnio 54,13 EUR.