Warto znać biegle przepisy UE

Mira Wszelaka
13-06-2001, 00:00

Warto znać biegle przepisy UE

Znajomość unijnego prawa, ale przede wszystkim umiejętność korzystania z jego zapisów, bardzo popłaca. Przekonali się o tym najlepiej polscy negocjatorzy akcesji z Unią Europejską, którzy po dokładnej analizie Dyrektywy Gazowej doszli do wniosku, że domaganie się trzyletniego okresu przejściowego w przypadku liberalizacji rynku gazu nie ma żadnego sensu. Można się bowiem obejść bez trudnych negocjacji, w których za każde ustępstwa trzeba przecież płacić bardzo słoną cenę.

Takie stanowisko negocjacyjne nie jest jednak podyktowane ani skłonnością do tak daleko idących ustępstw, ani też nieskazitelnym stanem naszego sektora gazowego. Na pewno nie jest też przejawem pełnej gotowości tej branży do sprostania wymogom unijnej konkurencji. Wystarczy wymienić chociażby konsekwentnie opóźnianą prywatyzację oraz restrukturyzację Polskiego Gónictwa Naftowego i Gazownictwa. Zamieszanie panujące wokół dywersyfikacji dostaw gazu dodatkowo hamuje przeprowadzenie niezbędnych inwestycji w kierunku usprawnienia jego przepływu.

Tym większą niespodzianką — ale tylko pozornie — jest decyzja polskich negocjatorów, którzy postanowili zrezygnować z okresu przejściowego. Wyjaśnienie tej kwestii jest zupełnie prozaiczne. Możliwość korzystania z odstępstwa od powszechnie obowiązujących zasad w wielu przypadkach gwarantuje krajom członkowskim samo prawo Unii Europejskiej. Trzeba tylko wykazać się jego znajomością, a na wyciąganie odpowiednich wniosków nie trzeba będzie długo czekać.

W Dyrektywie Gazowej zostało bowiem postanowione, że każdy kraj członkowski może odmówić dostępu do sieci gazowej, jeżeli zdoła udowodnić, że możliwości jego przesyłu są poważnie ograniczone lub ich po prostu nie ma. Zdaniem przedstawicieli Ministerstwa Gospodarki, Polska już jako kraj członkowski nie będzie miała żadnych problemów, by uzasadnić stosowny wniosek w tej sprawie, a wtedy — bez zbędnych komplikacji — uzyska ulgi bez potrzeby prowadzenia trudnych negocjacji jako kandydat do Unii Europejskiej.

Pozostaje jeszcze mieć nadzieję, że decydenci nie poprzestaną na takim działaniu i zadbają o niższe ceny gazu, zapewniając jednocześnie bezpieczeństwo dostaw. Warto też wyciągnąć wnioski z tej lekcji, bo negocjacje z Unią Europejską jeszcze się nie skończyły.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Warto znać biegle przepisy UE