TP walczy o zatwierdzenie własnej oferty ramowej dzierżawy łącz. Wyrok WSA za dwa tygodnie.
Prawo każe operatorowi przodującemu na rynku udostępniać łącza innym konkurentom. Warunki dzierżawy łącz określa dokument zwany ofertą ramową, przedstawiany przez takiego operatora. Prezes Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty (URTiP), jeśli nie zatwierdzi tej oferty, sporządza swoją.
Decyzje prezesa URTiP dotyczące oferty ramowej Telekomunikacji Polskiej (TP) zapadły we wrześniu 2004 r. i, po wniesieniu poprawek przez TP oraz ponownym rozpatrzeniu sprawy, w lipcu 2005 r. Prezes odmówił zatwierdzenia dokumentu. Jego zdaniem, TP swobodnie traktuje prawo telekomunikacyjne określające, co powinno się w nim znaleźć. TP zastrzega sobie możliwość odmowy dzierżawy, gdy urządzenia operatora nie spełniają pewnych wymogów, wprowadza opłaty za rozwiązanie umowy szczegółowej, nie zapisała, że rozwiązanie takiej umowy powinno poprzedzać postępowanie konsultacyjne ani że w razie sporu strony mogą zwrócić się do URTiP.
— To wszystko wynika wprost z przepisów prawa. Chyba URTiP nie chce, żeby TP przepisywała do oferty ramowej prawo telekomunikacyjne? — protestuje Arwid Mednis, radca prawny TP.
Spółka zaskarżyła odmowną decyzję prezesa URTiP do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (WSA). Uważa, że prezes zbyt szybko, czyli za mało wnikliwie, ocenił ofertę po wprowadzeniu poprawek i że wbrew interpretacji prezesa odpowiada ona prawu.
WSA ogłosi wyrok za dwa tygodnie. Może oddalić skargę TP albo uchylić decyzję URTiP i kazać zająć się sprawą jeszcze raz. Na razie obowiązuje oferta ramowa nadana z urzędu przez prezesa URTiP we wrześniu zeszłego roku. Została ona też zaskarżona przez TP i znajduje się na etapie ponownego rozpatrzenia sprawy przez URTiP, który prawdopodobnie nie zdąży już tego zrobić w obecnym kształcie. 13 stycznia URTiP zostanie zlikwidowany.