Węglokoks coraz więcej traci na kłopotach kopalń

Maria Trepińska
07-01-2008, 00:00

Eksport polskiego węgla leci na łeb na szyję. Śląski monopolista nie zamierza jednak składać broni i myśli o giełdzie.

Eksport polskiego węgla leci na łeb na szyję. Śląski monopolista nie zamierza jednak składać broni i myśli o giełdzie.

Węglokoks, katowicka spółka należąca do skarbu państwa, prawie monopolista w eksporcie węgla, zanotował w ubiegłym roku znaczny spadek sprzedaży na rynkach zagranicznych. Po raz pierwszy w swojej ponad 50-letniej historii. Nie wynika to z braku kontraktów, lecz z niedostarczenia przez kopalnie odpowiedniej ilości surowca. Wstępnie zakładano sprzedaż na poziomie co najmniej 13 mln ton. Piotr Kozioł, prezes Węglokoksu, szacuje, że spółka wyeksportowała 10,2 mln ton węgla, czyli ponad 5 mln ton mniej niż w 2006 r.

Prezes ostrożnie szacuje, że w tym roku Węglokoks wyeksportuje około 10 mln ton.

— Z niepokojem obserwujemy to, co się dzieje w branży. Strajki mają przecież wpływ na poziom produkcji kopalń — mówi Piotr Kozioł.

Głównym dostawcą węgla na eksport jest Kompania Węglowa (KW), która skupia 16 kopalń.

Tymczasem na świecie utrzymuje się bardzo wysoki popyt na węgiel. Z jednej strony wpływa na to zima, a z drugiej inwestycje realizowane w m.in. w Chinach i Indiach.

— Na rynkach międzynarodowych utrzymuje się trend wzrostowy. Ceny węgla energetycznego wahają się od 125 do 127 USD/t w portach europejskich — wyjaśnia Jerzy Galemba, kierownik działu analiz rynkowych w Węglokoksie.

Zatem — paradoksalnie — na wyśmienitej koniunkturze nie skorzystają ani polskie kopalnie, ani Węglokoks.

Spadek eksportu wpłynie na wyniki Węglokoksu w 2007 r. Zyski mogą spaść prawie o połowę w stosunku do 2006 r. Prezes ocenia, że przychody wyniosą ponad 3 mld zł, a zysk około 90 mln zł.

— To są wstępne szacunki, ponieważ jeszcze spływają faktury — podkreśla Piotr Kozioł.

Słabsze wyniki zmobilizowały zarząd Węglokoksu do zintensyfikowania prac nad nową strategią. W grę wchodzi wejście firmy na warszawską giełdę.

— Przymierzamy się do prywatyzacji spółki poprzez giełdę. Będziemy o tym rozmawiać z właścicielem, czyli Ministerstwem Gospodarki. Uzyskane od inwestorów pieniądze przeznaczymy na inwestycje w branży górniczej — mówi Piotr Kozioł

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Węglokoks coraz więcej traci na kłopotach kopalń