Węgrzy chcą pomóc krokodylom

KAP
10-07-2018, 22:00

Tylko Multicontact Consulting z Budapesztu chce być doradcą GITD przejmującego system e-myta.

Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD), którego pracownicy przez kierowców są nazywani krokodylami, od listopada 2018 r. będzie zarządzał system viaToll. Dotyczy on elektronicznego poboru opłat za przejazd po szybkich trasach. Obecnie zarządza nim Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), a na jej zlecenie operatorem jest Kapsch.

Jedyna oferta

GITD ma jednak problem z przejęciem e-myta, więc pilnie szuka doradcy. Z informacji „PB” wynika, że jedyną ofertę w przetargu złożyła węgierska firma Multicontact Consulting. Eksperci nie chcą oficjalnie komentować decyzji węgierskiej firmy, ale mają wątpliwości, czy sobie poradzi.

— Żadna z firm działających na polskim rynku nie złożyła oferty, a Węgrzy mają doświadczenie głównie z systemem HU-GO — mówi jeden ze specjalistów. Węgierski system działa na podstawie łączności satelitarnej, a polski — na radiowej DSRC.

GITD był gotów zapłacić za ekspresowe doradztwo 2,21 mln zł, a węgierska oferta opiewa na 1,7 mln zł. Z branży konsultingowej płyną sygnały, że krajowi wykonawcy nie zdecydowali się uczestniczyć w przetargu, bo zadanie jest niemal niewykonalne. Uzasadniając ogłoszenie przetargu w ekspresowym trybie, GITD przyznawał, że ma problemy z pozyskaniem od GDDKiA danych niezbędnych do przejęcia systemu, a sam nie posiada kompetencji. Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, dziwi się, że dwie rządowe instytucje, podległe Ministerstwu Infrastruktury, nie mogą się porozumieć. Skoro jednak urzędnicy mają problem z komunikacją i sprawnym przekazaniem systemu, trudno prognozować, czy pomogą im podmioty zza granicy.

Korek na bramkach

GITD ma problem nie tylko z przejęciem systemu viaToll, ale także ze znalezieniem nowego operatora manualnego poboru myta. Marek Cywiński, prezes Kapscha, ocenia, że to najprostszy element mechanizmu opłat drogowych. Mimo to GITD już trzykrotnie przesuwał termin składania ofert przez wykonawców, cały czas uzupełniając specyfikację. Miał dostać propozycje wczoraj, ale wyznaczył nowy termin — na 20 lipca. 

Okiem eksperta 

Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa

- Węgierski doradca nie ma międzynarodowego doświadczenia związanego z funkcjonowaniem systemu poboru opłat, trudno więc oczekiwać, że pomoże GITD przejąć viaToll z GDDKiA. Cena zaproponowana przez Multicontakt jest raczej niska. Kiedy GDDKiA wdrażała system elektronicznego poboru opłat miała doświadczonych doradców z trzech międzynarodowych korporacji, wynagradzanych na przykład według londyńskich stawek. Cena w obecnym przetargu pozwala na zapłatę za około 200 godzin pracy doradcy miesięcznie. To liczba godzin niewiele wyższa niż przypadająca na jeden etat, a żeby przejąć i wdrożyć tak skomplikowany system jak viaToll potrzeba zaangażowania całego zespołu doświadczonych ekspertów z dziedziny IT, prawa, finansów itp. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Węgrzy chcą pomóc krokodylom