Krokodyle nie mogą strawić e-myta

Inspekcja drogowa ma problem z przejęciem systemu opłat z autostradowej dyrekcji. Szuka pomocy doradców

Od 3 listopada 2018 r. Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD), przez kierowców zwany „krokodylami”, będzie zarządzać Krajowym Systemem Poboru Opłat (KSPO). Obecnie zadanie to wykonuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), a na jej zlecenie operatorem systemu jest Kapsch. Jego kontrakt wygasa w listopadzie — wtedy system trafi do GITD.

DWA SYSTEMY:
Zobacz więcej

DWA SYSTEMY:

GITD ma przejąć elektroniczny oraz manualny system poboru opłat. Dlatego szuka także operatora autostradowych bramek. Fot. Marek Wiśniewski

Branżowi eksperci od dawna ostrzegają, że inspektorat nie poradzi sobie z zarządzaniem e-mytem. Najwyraźniej trudność zadania w końcu docenił główny zainteresowany — w przyśpieszonej procedurze przetargowej szuka doradcy, który pomoże mu w przejęciu systemu. Na oferty czeka do 10 lipca.

Brak danych…

Z uzasadnienia wynika, że GITD rzeczywiście nie radzi sobie z przejęciem KSPO, choć — jak zapewnia — przygotowuje się do nowej roli. Przypomina, że zgodnie z ustawą obowiązującą od stycznia GDDKiA miała w ciągu 60 dni przekazać mu zestawienie informacji o stosunkachprawnych między podmiotami funkcjonującymi w systemie, mieniu ruchomym, nieruchomościach, budynkach, urządzeniach itp. Twierdzi, że informacje, które dostał, są bezwartościowe, bo większość danych pozostaje w gestii Kapscha.

„GDDKiA poinformowała, że »z dużą dozą prawdopodobieństwa należy przyjąć, że (…) zestawienia nie będą aktualne 3 listopada 2018 r.« (…) W powyższym piśmie GDDKiA zobowiązała się na bieżąco informować GITD o wszelkich zmianach w powyższych zestawieniach. Dokumenty przekazywane przez GDDKiA (…) w dalszym ciągu nie zawierają jednak kompletnych danych, umożliwiających uzyskanie przez GITD pełnej i niezbędnej wiedzy w zakresie obszarów związanych z funkcjonowaniem KSPO” — uzasadnia inspektorat ogłoszenie pilnego przetargu.

… i umiejętności

GITG zauważa też, że autostradowa dyrekcja powierzyła kompleksowe świadczenie usług Kapschowi, a GITD musi zamawiać je osobno w przetargach. Chodzi m.in. o produkcję, dostawę, utrzymanie, serwis i wymianę urządzeń służących do poboru lub kontroli prawidłowości uiszczenia opłaty elektronicznej lub do manualnego poboru opłat za przejazd autostradą, usług telekomunikacyjnych, infrastruktury teleinformatycznej i oprogramowania.

Zamawiający nie dysponują „wiedzą specjalistyczną niezbędną do podjęcia działań mających na celu wyspecyfikowanie, oszacowanie, określenie wymagań oraz wyłonienie wykonawców w ww. obszarach” — to kolejny argument GITD dotyczący poszukiwania doradcy. 

Autostradowa dyrekcja nie zgadza się z zastrzeżeniami inspektoratu.

- GDDKiA w maksymalnym możliwym stopniu udostępnia i przekazuje GITD wszystkie posiadane dane, pełną dokumentację, oraz udziela wszelkich informacji - twierdzi Krzysztof Nalewajko, z biura prasowego dyrekcji. 

Przyznaje jednak, że dane zebrane w zestawieniu o którym napisano w uzasadnieniu mogą podlegać częstej aktualizacji. Specyfika realizowanych przez wykonawcę KSPO zadań wiąże się bowiem m.in. z koniecznością aktualizowania i zmieniania danych użytkowników zgromadzonych w systemie w związku z rejestrowaniem nowych czy wyrejestrowywaniem dotychczasowych. 

- GDDKiA nie widzi natomiast związku między zestawieniem stosunków prawnych, mienia ruchomego oraz dóbr niematerialnych, które przekazała, a postępowaniem przetargowym wszczętym przez GITD czy też uzasadnieniem skrócenia terminu składania ofert - twierdzi Krzysztof Nalewajko.

Krzysztof Gorzkowski z Kapscha poinformował natomiast, że tym razem operator woli się nie wypowiadać.

Przetarg chętnie komentują eksperci.

— Właścicielem systemu i gestorem danych jest skarb państwa, a mimo to dwie rządowe instytucje podległe Ministerstwu Infrastruktury nie mogą porozumieć się w sprawie przekazania danych — dziwi się Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Przypomina, że GDDKiA nie mogła zgodnie z prawem powierzyć Kapschowi tymczasowego zarządzania systemem z wolnej ręki po wygaśnięciu bieżącej umowy. Taką możliwość ma natomiast GITD. Zdaniem Jana Stylińskiego, inspektorat powinien zlecić wyspecjalizowanej firmie operowanie systemem, np. przez dwa lata, i w tym czasie zdobyć kompetencje niezbędne do zarządzania KSPO. Z systemu zasilany jest drogowy fundusz finansujący inwestycje w nowe trasy i spłacający kredyty zaciągnięte na już zbudowane.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Krokodyle nie mogą strawić e-myta