Wektory

Kazimierz Krupa
08-05-2003, 00:00

Marek Belka

Najlepszym, choć pośrednim, dowodem na to, że amerykańska propozycja, by Polacy byli „stabilizatorami” w Iraku, spadła na głowy naszych włodarzy jak cegła w drewnianym kościele, jest profesor Belka. Niewiele ponad tydzień temu powierzono mu posprzątanie w LOT (jako szefowi rady nadzorczej), a już staje przed nim znacznie bardziej ambitne zadanie — posprzątanie w Iraku. Ale czy profesor, kreujący się na premiera Mazowieckiego, przynajmniej jeśli chodzi o temperament, poradzi sobie z pełnymi ekspresji Arabami? W każdym razie życzymy powodzenia.

Włodzimierz Cimoszewicz

Gdyby zapytać przeciętnego Polaka o ocenę skutków transformacji w ostatnich 13 latach, to odpowiedź z pewnością musiałaby być w wielu miejscach wykropkowana, a w telewizji byłoby jedno długie piiiiiiiiip. Tymczasem nasz, znany z oryginalnych poglądów na powodzie i kwestie ubezpieczenia od nich, minister właśnie nasze doświadczenia transformacyjne chce eksportować do Iraku. Może to i dobrze, ale jak ci biedni Irakijczycy to wytrzymają.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu