Michał Listkiewicz. Prezesowi Polskiego Związku Piłki Nożnej przyznajemy wektor w górę nie tyle za sam fakt powołania przez premiera Marcinkiewicza komitetu organizacyjnego Euro 2012, ile za niewątpliwy sukces PR-owski. Ciepłe słowa szefa rządu Prawa i Sprawiedliwości zdjęły z PZPN etykietkę organizacji do cna przeżartej korupcją i zasługującej tylko na administracyjne rozwiązanie. Trudno uwierzyć, ale w ustach premiera PZPN stał się wręcz instytucją zaufania publicznego...
Marek Belka. Były premier do końca walczył o stanowisko sekretarza generalnego OECD (Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) — a jednak musi obejść się smakiem. Na ostatniej prostej wyprzedził go meksykański minister Angel Gurria, współtwórca strefy NAFTA. Zdecydowała postawa Amerykanów, którzy potwierdzili, że w polityce nie uznają sentymentów i nawet kogoś tak dla nich zasłużonego, jak profesora Belkę, bez mrugnięcia okiem poświęcają na ołtarzu interesów USA.