1. Za blamaż Modlina nikt nie odpowiada
Zimowy paraliż Warsaw Modlin International (nowy port lotniczy tak dumnie rozwija swój kod WMI nadany w systemie IATA) załamuje nie tylko związane z nim biznesowo tanie linie. Przecież pierwsze objawy kruszenia się źle wykonanego betonu na pasie startowym wystąpiły już wiosną 2012. Ale zostały zlekceważone i przyklajstrowane na zasadzie „jakoś to wytrzyma”. Ważniejsze było dęcie podczas gali otwarcia w tuby propagandy sukcesu, przede wszystkim przez mazowieckiego marszałka Adama Struzika.
2. Francuzi unijnych pieniędzy nie odpuszczą
Miażdżącawiększość posłów do Parlamentu Europejskiego (PE) przeklina wyjeżdżanie z Brukseli na czterodniowe sesje (od poniedziałku do czwartku) do francuskiego Strasburga. Comiesięczna wędrówka posłów, asystentów, tłumaczy oraz karawany tirów ze skrzyniami dokumentów kosztuje rocznie unijny budżet prawie 300 mln euro, a razem z hotelami kwota sięga ponoć miliarda. Tuzin strasburskich sesji zapisano w unijnym traktacie, a ponieważ sierpień to wakacje — dwie odbywają się w październiku.
Dwa lata temu PE w odruchu rozsądku uchwalił ich skrócenie i połączenie w jeden wyjazd, za to dłuższy, od poniedziałku do piątku. Ale Francja, poparta przez Luksemburg, nie odpuściła interesów strasburskich hotelarzy i taksówkarzy, wystąpiła przeciwko PE do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i sprawę wygrała — jeśli dwanaście, to ma być dwanaście. Dlatego zamiast oszczędnościowej wyprawy 21–25 października europosłowie na mocy wyroku wracają do dwóch, łącznie nieporównanie droższych: 7–10 oraz 21–24 października.
