West LB obiecuje, że się poprawi

Agnieszka Morawiecka
opublikowano: 2003-09-05 00:00

Po kiepskim pierwszym półroczu bank WestLB zapowiada wzrost akcji kredytowej i poprawę wskaźników. Chce zarobić 50 mln zł.

WestLB Polska, kontrolowany przez WestLB jeden z największych niemieckich banków, podtrzymał prognozę zysku netto wysokości 50 mln zł w tym roku. Co prawda pierwsze półrocze nie należało do udanych (bank wypracował zaledwie 10,5 mln zł zysku netto), jednak Maciej Stańczuk, prezes WestLB Polska, prognozuje, że drugie półrocze przyniesie poprawę wskaźników.

— Nie zrealizowaliśmy żadnych większych projektów korporacyjnych czy emisji akcji. Odbiło się to mocno na wskaźnikach, na których nam bardzo zależy, a więc zwrocie na kapitale i relacji kosztów do dochodów — mówi Maciej Stańczuk.

Zwrot na kapitale po pół roku wyniósł 12,5 proc. Zdaniem prezesa, na koniec roku ma wynieść 18 proc. Z kolei wskaźnik kosztów do dochodów wyniósł 57,5 proc.

— Aby osiągnąć przyzwoitą rentowność, wskaźnik musi spaść poniżej 50 proc. — mówi prezes.

Spółce udało się jednak wyczyścić portfel kredytowy, nadszarpnięty w ubiegłym roku zaangażowaniem w Stocznię Szczecińską. Działa już także bankowość internetowa dla klientów korporacyjnych.

Zdaniem prezesa Stańczuka, w drugiej połowie roku zapowiada się wysyp transakcji, które napawają optymizmem.

— Jeszcze w tym tygodniu podpiszemy umowę dotyczącą finansowania PKP. Będziemy aranżerem kredytu wysokości 700 mln zł —mówi Maciej Stańczuk.

Spółkę będzie też obsługiwać kredyt dla KGHM oraz kredyt dla PKN Orlen — wysokości 500 mln EUR.

Bank rozgląda się za bankiem detalicznym do przejęcia.

— Detal pozwoliłby nam uniezależnić się od zmian koniunktury. Nie będziemy jednak budować go od podstaw ani przejmować banku, który wymagałby sanacji — mówi Maciej Stańczuk.