West LB: Złoty może osłabnąć dopiero po wyborach

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-08-22 16:46

Coraz więcej ekonomistów uważa, że złoty może osłabnąć ewentualnie dopiero po wyborach i tylko wtedy, gdyby okazało się, że Platforma Obywatelska z Prawem i Sprawiedliwością nie są w stanie stworzyć większościowego rządu - poinformowali w poniedziałkowym biuletynie analitycy banku West LB.

Coraz więcej ekonomistów uważa, że złoty może osłabnąć ewentualnie dopiero po wyborach i tylko wtedy, gdyby okazało się, że Platforma Obywatelska z Prawem i Sprawiedliwością nie są w stanie stworzyć większościowego rządu - poinformowali w poniedziałkowym biuletynie analitycy banku West LB.

Zdaniem analityków banku, po wyborach złoty może dalej się wzmocnić, o ile PO i PiS uzyskają większość, bez względu na to, kto wygra. Wówczas w stosunkowo krótkim czasie możliwa jest zwyżka polskiej waluty do poziomu 3,80-3,85 za euro. Specjaliści nie wykluczają również kolejnego spadku stóp procentowych.

Natomiast gdyby PO i PiS potrzebny był koalicjant lub powstałby rząd mniejszościowy, możliwy byłby spadek złotego do 4,30-4,40 za euro.

Analitycy zwracają uwagę na poniedziałkową wypowiedź członka Rady Polityki Pieniężnej Dariusza Filara, według którego istnieje ryzyko, iż po wrześniowych wyborach kurs złotego może się osłabiać, a nie wzmacniać, a obecnie nie należy obniżać stóp procentowych.

O godzinie 15.45 rynkowy kurs złotego do euro wynosił 4,0205 zł, a złotego do dolara - 3,2879.