WGI: Nerwowy rynek po pogłoskach o dymisji Bauca

Przemek Barankiewicz
28-08-2001, 17:12

Choć pierwsza część krajowej sesji ubiegła w dość spokojnej atmosferze, to już po godz. 14.00, kiedy Radio Zet podało informację o prawdopodobnym odwołaniu ze stanowiska ministra finansów Jarosława Bauca, na rynku zrobiło się bardzo nerwowo. Kurs dolara, który pozostawał przed południem w okolicy 4,25, wzrósł do poziomu 4,27. Z 3,84 do prawie 3,86 wzrósł również kurs euro do złotego.

Jednocześnie minister skarbu Aldona Kamela-Sowińska poinformowała, że nie otrzymała propozycji przejęcia nadzoru nad resortem finansów. Niestety, do momentu sporządzenia tego komentarza, fakt odwołania ministra Bauca nie został oficjalnie potwierdzony, a konferencja prasowa planowana na 15.00 opóźniała się.

O godz. 16.25 za jednego dolara trzeba było zapłacić 4,2575 złotego, a za jedno euro 3,8590 złotego.

W dalszym ciągu uważamy, że obecne poziomy kursów USD/PLN oraz EUR/PLN są odpowiednie do zakupów dewiz.

W trakcie dzisiejszej sesji japońska waluta uległa osłabieniu względem dolara. Kurs USD wzrósł z ok. 119,70 do 120,60. Powodem przeceny jena były przede wszystkim dalsze obawy o interwencje, którymi ciągle straszą przedstawiciele tamtejszego resortu finansów. Minister finansów Masajuro Shiokawa podkreślił dziś, że ostatnie ruchy japońskiej waluty będą przedmiotem wrześniowego posiedzenia państw z grupy G7. Do spadku notowań jena przyczyniła się także publikacja danych o wzroście w lipcu stopy bezrobocia do rekordowego poziomu 5,0 procent. Dodatkowo rząd Japonii podkreślił, że bezrobocie może jeszcze wzrosnąć, ponieważ druga gospodarka świata po raz czwarty w ciągu ostatnich 10 lat stanęła na skraju recesji.

Naszym zdaniem, kurs dolara do jena powinien w dalszym ciągu pozostawać w szerokim przedziale 119,50 – 120,80.

W oczekiwaniu na poranne dane o podaży pieniądza (M3) w strefie euro, wspólna waluta traciła na wartości, a kurs EUR/USD spadł w okolice 0,9050.

O godz. 10.00 czasu warszawskiego Europejski Bank Centralny poinformował, że tempo wzrostu podaży pieniądza (M3) w strefie euro zwiększyło się w lipcu do 6,4 proc., co było wartością wyższą od tej oczekiwanej przez analityków. Informacja o silnym wzroście podaży pieniądza w lipcu może oddalić możliwość obniżki poziomu głównych stóp procentowych przez ECB na najbliższym, czwartkowym posiedzeniu. W rezultacie kurs euro do dolara zniżkował ponownie do ok. 0,9030, a rynek oczekiwał na kolejną porcję danych, tym razem z USA.

O czwartej okazało się, że wskaźnik zaufania amerykańskich konsumentów, wbrew oczekiwaniom analityków, którzy prognozowali jego wzrostu do 117,0 pkt., spadł o 2 pkt. z 116,3 pkt. w lipcu do 114,3 pkt. w sierpniu. Informacja ta zaowocowała wzrostem kursu EUR/USD do poziomu 0,9060 (godz. 16.25).

Nszym zdaniem, notowania wspólnej waluty, po krótkiej korekcie wzrostowej, powinny dalej spadać. Wzrost kursu EUR/USD w okolice 0,9060/80 wykorzystaj do sprzedaży wspólnej waluty.

Jacek Jurczyński, Marek Nienałtowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / WGI: Nerwowy rynek po pogłoskach o dymisji Bauca