WGI: rekordowy tydzień złotego

21-12-2001, 14:55

Rynek krajowy: Miniony tydzień przyniósł bardzo silny wzrost notowań naszej waluty, w wyniku którego znalazła się ona na najwyższym od lipcowej przeceny poziomie. O ile jeszcze w poniedziałek kurs dolara do złotego wynosił 4,01 to pod koniec tygodnia spadł do poniżej 3,95. Z kolei kurs euro do złotego, który zaczynał tydzień na poziomie 3,62 zniżkował do poniżej 3,55. Silny spadek cen dewiz przełożył się również na spadek odchylenia krajowej waluty od parytetu z minus 11,60 proc. do prawie minus 13,30 proc. Nadal głównym powodem aprecacji złotego jest przede wszystkim napływ do Polski kapitału portfelowego. W dalszym ciągu bardzo atrakcyjny poziom realnych stóp procentowych przyciąga inwestorów zagranicznych. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt naszego już najprawdopodobniej rychłego wejścia do Unii Europejskiej, co zwiększa bezpieczeństwo inwestycji w Polsce.

W poniedziałek Główny Urząd Statystyczny opublikował zaskakująco dobre dane o listopadowej inflacji. Okazało się, że wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w skali roku wyniósł 3,6 proc. wobec 4,0 proc. w październiku, co było wartością niższą od oczekiwanej (średnia prognoz mówiła o 3,9 proc.). W stosunku miesięcznym wzrost wskaźnika CPI wyniósł 0,1 proc. GUS podał też dane o wzroście tempa wzrostu gospodarczego w trzecim kwartale o 0,8 proc. wobec 0,9 proc. w drugim. Po trzech kwartałach PKB Polski wzrosło o 1,3 proc. wobec 4,6 proc. wzrostu w analogicznym okresie zeszłego roku.

W środę Rada Polityki Pieniężnej poinformowała, że postanowiła pozostawić stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Utrzymała również neutralne nastawienie w prowadzonej polityce. Dodatkowo Rada zdecydowała się na obniżenie stopy rezerwy obowiązkowej banków do 4,5 proc. czyli o 0,5 proc. Inwestorzy oczekują, że Rada może zdecydować się na „cięcia’ już podczas styczniowego posiedzenia. To przekonanie powoduje zwiększone zainteresowanie inwestorów papierami skarbowymi przed tą obniżką.

W czwartek chwilowe zamieszanie na rynku wprowadziło znaczne pogorszenie sytuacji oraz wprowadzenie stanu wyjątkowego w Argentynie. Dramatyczne wydarzenia w tym kraju nie miały jednak większego wpływu na złotego. Argentyna przeżywa bowiem kłopoty od dawna i taki bieg wypadków został przez inwestorów przewidziany. Tego dnia dla krótkotrwałego wzrostu cen dewiz nie bez znaczenia pozostała również rządowa krytyka decyzji Rady Polityki Pieniężnej o pozostawieniu głównych stóp procentowych na niezmienionym poziomie oraz zapowiedzi rozszerzenia zakresu jej odpowiedzialności oraz poszerzenia składu (na ten temat rząd będzie rozmawiał w przyszłym tygodniu).

Prognoza: Notowania naszej waluty powinny pozostać stabilne. Początek roku może przynieść jednak korektę i osłabienie złotego. W związku z tym obecny poziom cen dewiz zalecamy do ich kupna.

Strategia: Importer: Kupuj dolary poniżej 3,97, a euro poniżej 3,57, Eksporter: Czekaj

Rynek jena: Notowania japońskiej waluty kolejny tydzień spadały. Być może jeszcze przed świętami osiągnięty zostanie poziom 130,00. O ile w poniedziałek za jednego dolara trzeba było zapłacić 127,15 jena, to już w piątek cena amerykańskiej waluty wzrosła do 129,70. Powód słabnięcia jena względem dolara ciągle pozostaje ten sam. Japońscy politycy nie kryją, że chcieliby aby waluta Nipponu znalazła się powyżej poziomu 130,00. Wspomogłoby to bowiem walkę z deflacją oraz zwiększyłoby konkurencyjność krajowego eksportu. Minister finansów, Masajuro Shiokawa, mówił, że kursy walut powinny być ustalane przez rynek. Z kolei jego zastępca, Haruhiko Kuroda, podkreślał, że spadek wartości jena był oczywiście ostatnio gwałtowny, ale nie jest on tym zaniepokojony. Szefa biura międzynarodowego ministerstwa finansów Mizoguchi podkreślał, że silny spadek notowań japońskiej waluty to jedynie właściwie korekta przewartościowanego jena. Według niego jen był znacznie przewartościowany, biorąc pod uwagę stan japońskiej gospodarki.

19 grudnia bank centralny Japonii, kończąc swoje dwudniowe posiedzenie, poinformował o dalszym poluzowaniu polityki monetarnej. Dziewięciu członków rady zdecydowało, że w celu pobudzenia gospodarki zwiększy zakupy obligacji rządowych z 600 do 800 miliardów jenów. Podwyższy on także poziom depozytów banków komercyjnych z 6 do 15 bilionów jenów. W komunikacie po posiedzeniu napisano, że „działania, które podjęto mają zapewnić stabilność na rynkach finansowych i stworzyć warunki dla ożywienia gospodarczego”.

Zaraz po decyzji Bank of Japan ekipa rządząca przedstawiła oficjalne prognozy wzrostu gospodarczego w następnym roku fiskalnym (od kwietnia 2002 r. do marca 2003 r.). Przewidywania, że tempo wzrostu gospodarczego w tym okresie będzie równe zeru, były zgodne z wcześniejszymi wypowiedziami szefa resortu finansów Masajuro Shiokawy. Przypomnijmy, że 7 grudnia poinformowano, że wzrost PKB Japonii w trzecim kwartale bieżącego roku wyniósł minus 0,5 proc. wobec 1,2 proc. spadku w drugim. Prognozy mówią o spadku PKB w całym, kończącym się w marcu 2002 r. roku fiskalnym o 0,9 proc

Prognoza: Uważamy, że jen nadal będzie tracił na wartości. Z zawieraniem transakcji radzimy jednak poczekać już do nowego roku. Strategia: Czekaj

Rynek euro: oczątek tygodnia był bardzo dobry dla europejskiej waluty. W poniedziałek instytut IFO poinformował, że poziom wskaźnika nastrojów panujących wśród niemieckich przedsiębiorców wzrósł w listopadzie do 84,9 pkt. z 84,7 pkt. w październiku. Mimo, że wartość wskaźnika była zgodna z oczekiwaniami analityków, to notowania wspólnej waluty po chwilowym braku reakcji powędrowały do 0,9080.

Poziom ten okazał się jednak zbyt silnym, technicznym oporem. Po nieudanej próbie jego pokonania do końca tygodnia notowania wspólnej waluty konsolidowały w zakresie 0,8950 – 0,9020. We wtorek Eurostat poinformował, że roczny wskaźnik inflacji w strefie euro w listopadzie spadł do 2,1 proc. z 2,4 proc. w październiku. Wzrost wskaźnika HICP w skali miesiąca wyniósł 0,1 proc. Czy oznacza to, że ECB zdecyduje się już niedługo na obniżkę poziomu stóp procentowych? Wim Duisenberg dobitnie podkreśla, że nie stanie się tak „w najbliższej przyszłości”. Pamiętajmy jednak, że ECB lubi zaskakiwać.

W mijającym tygodniu opublikowano serię zaskakująco dobrych danych makroekonomicznych z USA. Według Departamentu Handlu liczba nowych budów w listopadzie wzrosła o 8,2 proc. do 1,645 miliona i była większa niż oczekiwali analitycy (+5,3 proc.), co było wynikiem m.in. panującej w tym okresie dobrej pogody. W czwartek okazało się, że grudniowa wartość indeksu Philadelphia Fed wyniosła minus 5,5 pkt. wobec minus 20,2 pkt. w listopadzie, co było wartością o wiele lepszą od oczekiwanej (prognoza mówiła o minus 16,2 pkt.). Dodatkowo do najniższego poziomu od lipca tego roku, tj. do 384 tysięcy spadła liczba nowych podań o zasiłek dla bezrobotnych, zwanych „tygodniowym bezrobociem”.

Informacje napływające z Argentyny nie miały wpływu na rynek euro-dolara. Na wartości do dolara znacząco stracił jedynie południowo-afrykański rand.

Prognoza: o końca roku na rynku euro do dolara nie powinno dziać się zbyt wiele. Notowania waluty europejskiej powinny pozostawać w przedziale 0,8940 – 0,9040. Do Sylwestra i zapewne także na początku roku 2002 powinno utrzymać się jednak dość duże zainteresowanie kupnem euro. Pozostajemy sceptykami odnośnie udanego startu wspólnej waluty w nowym roku. Naszym zdaniem wzrosty notowań euro można wykorzystywać do jego sprzedaży. Strategia: Czekaj

Jacek Jurczyński, Marek Nienałtowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / WGI: rekordowy tydzień złotego