W 2016 r. rynek AGD w Polsce urósł o 5 proc. pod względem ilości i o 7 proc. pod względem wartości.

— W miesiącach wakacyjnych zanotowaliśmy niespotykany wcześniej wzrost sprzedaży. To może być efekt 500+ — mówi Andrzej Tuleja, dyrektor zarządzający Whirlpoola na Polskę i kraje bałtyckie. Whirlpool jest liderem pod względem ilości sprzedanego w Polsce sprzętu. Z informacji „PB” wynika, że ma 17 proc. rynku. Pod względem wartości sprzedaży lepszy jest Elektrolux.
— Nasz cel to 1/5 rynku i pierwsze miejsce zarówno pod względem ilości, jak i wartości — zapowiada Andrzej Tuleja. Whirlpool sporo inwestuje w Polsce, swojej największej bazie produkcyjnej. Firma wydała już na modernizację fabryk ponad połowę z zapowiedzianych w 2015 r. 235 mln EUR. Łącznie do Wrocławia trafi 126 mln EUR, do Radomska ponad 60 mln EUR, a do Łodzi — około 50 mln EUR. Inwestycje nie mają zwiększyć mocy produkcyjnych, chodzi o modernizację i specjalizację zakładów. We Wrocławiu powstaje największa fabryka lodówek wolno stojących w regionie i centrum doskonałości dla zmywarek, w Łodzi — fabryka kuchenek wolno stojących oraz kuchni profesjonalnych dla gastronomii, a w Radomsku specjalnością będą pralki i zmywarki. Firma przestała produkować zmywarki we Wrocławiu, gdzie skoncentruje się oprócz lodówek na piekarnikach i płytach pod zabudowę. Nie będzie też produkować okapów kuchennych i niektórych typów lodówek w Łodzi.
Dziś Whirlpool produkuje w Polsce rocznie 7 mln sztuk sprzętu AGD i zatrudnia 5,5 tys. osób. W Polsce ważną rolę odgrywa też dział R&D, w którym pracuje 350 osób, a jest szansa na więcej. Firma rozważa otwarcie centrum R&D we Wrocławiu. Chodzi o centrum projektowania i tworzenia lodówek dla 11 fabryk, w którym mogłoby pracować 50 osób.