Whisky wzmacnia inwestorów

Gdyby babcine rady na niepogodę występowały w wersji dla inwestorów, na wzmocnienie odporności portfela jesienią dobra byłaby butelka whisky.

Chociaż znalezienie grupy amerykańskich naukowców, którym udało się udowodnić zdrowotne właściwości jakiegokolwiek alkoholu, nie byłoby trudne, doniesienia, które mogłyby skłonić inwestorów do rozpieczętowania butelki z inwestycyjną whisky, musiałyby być prawdziwym medycznym przełomem. Dopóki jednak sporo w tej dziedzinie pozostaje do odkrycia, tzw. wodą życia kurować można portfel aktywów, bo według ostatnich badań, ma coraz większe właściwości łagodzące ryzyko. Lokalnie strategia zabezpieczania się whisky dalej pozostaje niepopularna, ale warto zwrócić uwagę, że płynność zachodnich rynków zwiększyła się w tym roku wyraźnie— a taka informacja to rzadkość, nawet dla tych kolekcjonerskich dóbr, które płynne powinny być już z definicji.

fot. Bloomberg
Zobacz więcej

fot. Bloomberg

W pierwszej połowie roku na aukcjach w Wielkiej Brytanii sprzedano rekordową ilość butelek rzadkiej whisky, wynika z danych portalu Rare Whisky 101, który monitoruje rynek wtórny alkoholu — transakcji było w tych miesiącach ponad 20,6 tys., czyli o 35 proc. więcej niż w tym samym okresie 2014 r. Podobny optymizm widoczny jest też w komentarzach z domów aukcyjnych, w których stopniowy rozwój obrotów na licytacjach kolekcjonerskiej whisky obserwowany jest już od kilku lat. Zazwyczaj jako główny czynnik wywołujący ożywienie wskazywane były zwiększające się aspiracje inwestorów z Azji, ale od pewnego czasu częściej niż o prestiżu i jemu podobnych kategoriach mówi się o zakupie wyłącznie z zamiarem późniejszej odsprzedaży.

Inwestycyjne myślenie znalazło odzwierciedleniew specjalnych aukcjach dopiero kilkanaście lat temu, ale aktualna efektywność sprzedaży wskazuje, że rynek wybranych trunków zdążył się już istotnie rozwinąć — dom aukcyjny Bonhams podaje już od kilku lat, że spośród wystawionych na licytację butelek whisky sprzedanych zostaje około 90 proc., czyli w porównaniu z innymi kategoriami obiektów — sporo. Poza tym, że jako inwestycyjne postrzegane są głównie whisky szkockie, najwyraźniejszy trend tego roku wyznaczyły etykiety z pismem japońskim. Rekordowy wynik dla tej grupy ustanowiła znana już inwestorom Karuizawa, którą na sierpniowej aukcji w Hongkongu wylicytowano powyżej 77,7 tys. GBP (464 tys. zł). Planując udział w zagranicznej aukcji, trzeba jednak pamiętać, że poza kwotą, którą zadeklarujemy podczas licytacji, zapłacić będziemy musieli jeszcze do 25 proc. prowizji, o ile oczywiście nasza oferta okaże się najwyższa.

Za znacznie tańsze uchodzi kupowanie inwestycyjnych butelek przez internet, bo aukcyjne opłaty zbliżają się w tym przypadku do 10 proc., ale ta forma zakupów z uwagi na to, że jest stosunkowo nowa, nie należy jeszcze do najbardziej popularnych. Bez względu na pośrednika, jeśli nie kupujemy alkoholu blisko miejsca zamieszkania, do rachunku doliczyć będziemy musieli opłatę za transport albo za magazynowanie, gdyby odbiór nastąpić miał w jakimś czasie od aukcji.

Mając na uwadze fakt, że rozmiar skrzynki z jedną butelką Karuizawy jest niewielki, można założyć, że nawet transport z Hongkongu nie powinien stanowić przeszkody — taka koncepcja zakładałaby jednak przewóz bez ubezpieczenia, a więc opcję dla inwestorów z wysoką skłonnością do ryzyka i dużą nadzieją, że ewentualny złodziej miałby problemy z odczytaniem japońskich znaków na opakowaniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Whisky wzmacnia inwestorów