WIEK TRENERA JEST PROBLEMEM

Rafał Szczepanik
10-09-1999, 00:00

WIEK TRENERA JEST PROBLEMEM

Dorosłych uczniów nie można traktować jak dzieci

WYBÓR OSOBOWOŚCI: Są różne opinie na temat tego, jakie cechy powinien posiadać trener. Nie da się ich opisać jednoznacznie, do różnych projektów potrzebni są różni ludzie — uważa Tomasz Grzybowski, prezes firmy Del Piero z Katowic. fot. Borys Skrzyński

Międzynarodowe firmy szkoleniowe zatrudniają zwykle trenerów przed trzydziestką. Stawiają na świeże spojrzenie, energię i brak nawyków z minionej epoki. Szefowie małych polskich firm czasem wolą jednak osoby po czterdziestce — najczęściej nauczycieli akademickich. Uważają, że tylko oni mają niezbędne doświadczenie.

Przedstawiciele zagranicznych firm szkoleniowych często podkreślają, że ich atutem jest młoda kadra. Twierdzą, że trenerzy, których zatrudniają, w swoje zawodowe życie wchodzili w latach dziewięćdziesiątych. Nie mają więc mentalności spaczonej poprzednim systemem, a młody wiek gwarantuje kreatywność i zapał wkładany w prowadzenie zajęć. Uważają, że nauczyciele akademiccy, którzy prowadzą treningi menedżerskie, robią to w sposób zbyt teoretyczny i bez wykorzystania najnowszych narzędzi szkoleniowych. Jednak ci ostatni twierdzą, że określenie dwudziestokilkulatka mianem trenera jest pomyleniem pojęć.

— Jak może uczyć innych ktoś, kto swojej wiedzy nie przetestował w wieloletniej praktyce? — pytają.

Świeża krew

— Osoby, które przychodzą na szkolenia, potrzebują świeżych pomysłów i niestandardowego podejścia do ich problemu — podkreśla Tomasz Grzybowski, prezes katowickiej firmy doradczej Del Piero, który ma zaledwie 28 lat.

Przeciwko takiemu rozumowaniu protestuje Gabriel Łasiński, właściciel wrocławskiej Akademii Prezentacji i kierownik katedry sportu we wrocławskiej AWF.

— Określenie kompetencji szkoleniowca zależy od tego, jak zdefiniujemy pojęcie „trening”. Jeśli uznamy, że nie sprowadza się ono tylko do przekazywania informacji, ale także wiedzy, umiejętności i postaw, to zasadniczym elementem kompetencji trenera musi być doświadczenie. Trudno przecież oczekiwać, by dwudziestokilkulatek, nawet bardzo dobrze wykształcony, posiadł niezbędną praktykę zawodową — tłumaczy Gabriel Łasiński.

Bez komentarza

Właściciel Akademii Prezentacji twierdzi, że młodzi trenerzy ledwie prezentują program, który ktoś im dostarczył. Kiedy pojawia się nietypowy problem czy pytanie — gubią się.

— Nawet międzynarodowe renomowane firmy często zatrudniają do prowadzenia szkoleń bardzo młodą kadrę. Jednak spełniają oni funkcje asystentów trenerów, osób współpracujących. Samodzielne prowadzenie przez nich szkoleń, np. dla doświadczonej kadry menedżerskiej, jest nieporozumieniem — uważa Gabriel Łasiński.

Tomasz Grzybowski jest innego zdania.

— Na czwartym roku studiów pracowałem jako konsultant w firmie rekrutacyjnej, moim klientem był General Motors. Nikomu do głowy nie przyszło pytać mnie o wiek. Liczyły się kompetencje i efekty pracy — zaznacza.

Przedstawiciele międzynarodowych firm szkoleniowych, do których zadzwoniliśmy, nie chcieli komentować zarzutów właściciela Akademii Prezentacji. Tłumaczyli, że za odpowiedź powinny posłużyć listy referencyjne ich klientów i efekty dotychczasowej pracy.

Co i dlaczego

Tomasz Grzybowski uważa, że ważniejsza od wieku jest osobowość trenera.

— Należy raczej mówić o zespołach trenerskich. Każdy członek takiej grupy ma inną osobowość. Osoby te powinny się uzupełniać, pracując nad tymi częściami projektów, które odpowiadają ich charakterowi i umiejętnościom — uważa prezes Del Piero.

Wskazuje on, że trener powinien być osobą odpowiedzialną i wzbudzającą szacunek. Musi spojrzeć na problem klienta z jego punktu widzenia, zrozumieć istotę zagadnienia i dopiero potem formułować receptę. Powinien też przewidywać, jakie efekty przyniesie odbiorcy jego trening.

Gabriel Łasiński dodaje do tej listy samodzielność myślenia, umiejętności komunikowania się (w tym otwartość na innych, optymizm) oraz samodyscyplinę. Ta ostatnia ma pozwalać na racjonalne planowanie zajęć i gospodarowanie czasem, krytyczne myślenie oraz konsekwencję w działaniu.

— Trener musi mieć wiedzę, by odpowiedzieć nie tylko na pytanie „co to jest?”, ale także „po co to jest?”. W ten sposób będzie nie tylko informował, ale również przekonywał — konkluduje Gabriel Łasiński.

Nie dla dzieci

Pracownicy firm szkoleniowych wskazują na jeszcze inne wymogi, które musi spełniać profesjonalny szkoleniowiec.

— Najważniejszą sprawą, o której musi pamiętać każdy trener, jest to, że ludzie dorośli uczą się w inny sposób niż dzieci. Szkolne podejście do uczestników kursu sprawi, że klienci wyjdą z niego bez dodatkowej wiedzy, za to solidnie poirytowani — tłumaczy Paweł Frątczak z American Systems of Marketing.

Na ten sam problem zwraca uwagę Joanna Duchniewicz, trener Ośrodka Doradztwa i Treningu Kierowniczego z Gdańska.

Rafał Szczepanik

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Szczepanik

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / WIEK TRENERA JEST PROBLEMEM