Wielka Brytania: boom na domy

Michael Smith, Londyn
08-02-2002, 00:00

W Wielkiej Brytanii padają rekordy we wszystkim, co związane z pożyczkami hipotecznymi. Wyspiarze zaciągnęli gigantyczną liczbę kredytów, które mają najniższe oprocentowanie od ponad 35 lat.

Dla rynku nieruchomości ubiegły rok był rekordowy — ich ceny wzrosły średnio o 15,5 proc. Według największych banków hipotecznych Halifax i Nationwide, przeciętny dom brytyjski kosztuje dziś 95 tys. GBP (565,3 tys. zł). To w Londynie wystarcza zaledwie na połowę kawalerki (tzw. bedsit), ale w stolicy wzrost cen w skali roku jest już liczony w dziesiątkach punktów.

Wzrost cen idzie w parze z z amokiem pożyczania. Nawet w pożyczkach indywidualnych padł rekord — 6,8 mld GBP (40,5 mld zł). Podobnie zawrotna jest wartość pożyczek hipotecznych — 161,5 mld GBP (960,9 mld zł). To oznacza, że w 2001 r. Brytyjczycy pożyczyli z banków o 35 proc. więcej niż w 2000 r.

Koniunktura jest tak świetna, że wiele osób przenosi swoje pożyczki do innych banków korzystając z coraz to lepszych ofert. W rezultacie jedna trzecia wszystkich udzielonych kredytów to pożyczki wtórne. Boom wynika z najniższych od 1955 r. oferowanych stóp procentowych. Jeszcze w latach 80. pożyczki hipoteczne były oprocentowane na poziomie około 15 proc. i maksymalnie można było wziąć kredyt wartości czterech rocznych dochodów.

Dziś banki oferują oprocentowanie poniżej 6 punktów i pożyczki wysokości sześciu rocznych dochodów. Walka banków o klienta staje się też coraz ostrzejsza. Ostatnio interweniować musiał nawet urząd nadzoru finansowego upominając banki, że muszą prowadzić jedną wysokość oprocentowania dla wszystkich swoich klientów. Halifax przegrał sprawę wytoczoną przez klienta, który musiał płacić wyższe oprocentowanie, ponieważ nie zdążył w porę zareagować na ofertę niższych odsetek.

Niskie oprocentowanie z kolei wiąże się ze skuteczną polityką antyinflacyjną rządu. Bank Anglii podjął jesienią akcję mającą odizolować Wielką Brytanię od światowej recesji. Rezultatem jest najniższy od kwietnia 1960 r. inflacja — 0,7 proc. w grudniu przy 0,9 proc. w listopadzie. Bank centralny ostrzega jednak, że konsumenci brytyjscy wydają (i pożyczają) za dużo pieniędzy.

Wszystko to powoduje oczywiście wzrost liczby właścicieli hipotecznych. A Wielka Brytania i tak już ma najwyższy spośród krajów Unii Europejskiej odsetek właścicieli hipotecznych — ponad 60 proc. dorosłych mieszkańców posiada własny dom lub mieszkanie. Inna sprawa, że zadłużone.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michael Smith, Londyn

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Wielka Brytania: boom na domy