Wielka gra o chemię

Anna Bytniewska
opublikowano: 18-01-2010, 06:34

Nie dość, że dekoniunktura, to jeszcze finisz prywatyzacji wypadł w roku wyborczym. Decyzje będą trudne. O ile będą.

Jest czerwiec 2010 r. Negocjacje skarbu państwa z inwestorami dla Ciechu, Azotów Tarnów i Zakładów Azotowych Kędzierzyn zakończyły się. Dużo później niż zakładano. Cena za akcje spółek jest niska. Wiadomo - dekoniunktura, ale inwestorzy są gotowi wyłożyć pokaźne kwoty na restrukturyzację i wsparcie finansowe. Wszyscy czekają na aprobatę Rady Ministrów. W tle tempa nabiera walka polityków o prezydencki fotel. Nagle ktoś z opozycji krzyknął: chemię za bezcen sprzedają, zatrzymać prywatyzację! …. Panie Ministrze, spokojnie! To tylko zły sen.

Może on jednak stać się koszmarną rzeczywistością dla Aleksandra Grada, ministra skarbu, pochodzącego notabene z  Tarnowa, siedziby jednej z prywatyzowanych spółek.

- Jedynym czynnikiem, który może spowodować, że nam się nie uda, będą niesatysfakcjonujące warunki sprzedaży – twierdzi Adam Leszkiewicz, wiceminister skarbu.

Historia lubi się powtarzać. W październiku 2006 r. Wojciech Jasiński minister skarbu w rządzie PiS, nie zdecydował się rekomendować rządowi sprzedaży Kędzierzyna i Tarnowa spółce PCC, która także i tym razem ubiega się o zakup wszystkich trzech zakładów. Powód - zbyt niska cena. Eksperci twierdzą, że o takiej ofercie jaką wówczas obecny minister skarbu może tylko marzyć.

Więcej o planach prywatyzacji Azotów Tarnów, Ciechu i Zakładów Azotowych Kędzierzyn – w poniedziałkowym Pulsie Biznesu

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane