Wielka szansa dla rynku paliwowego

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

— Polska potrzebuje silnego multienergetycznego koncernu, który powstanie w wyniku konsolidacji Orlenu, Lotosu i PGNiG — stwierdził sekretarz stanu Maciej Małecki w trakcie tegorocznej edycji Kongresu 590. Jeszcze w tym roku dojdzie do fuzji największych koncernów paliwowych oraz gazowych w Polsce, zarządzanych przez skarb państwa.

Fuzja wpłynie pozytywnie na bezpieczeństwo energetyczne całego regionu, a także napraktycznie każdą sferę naszej aktywności społecznej, politycznej i gospodarczej — przekonywał w czasie Kongresu 590 Krzysztof Nowicki, wiceprezes zarząduds. fuzji i przejęć Grupy Lotos SA.

Wielka szansa dla rynku paliwowego

Partnerem publikacji jest Grupa Lotos
opublikowano: 28-06-2022, 13:18
aktualizacja: 29-06-2022, 00:08
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

— Polska potrzebuje silnego multienergetycznego koncernu, który powstanie w wyniku konsolidacji Orlenu, Lotosu i PGNiG — stwierdził sekretarz stanu Maciej Małecki w trakcie tegorocznej edycji Kongresu 590. Jeszcze w tym roku dojdzie do fuzji największych koncernów paliwowych oraz gazowych w Polsce, zarządzanych przez skarb państwa.

Fuzja wpłynie pozytywnie na bezpieczeństwo energetyczne całego regionu, a także napraktycznie każdą sferę naszej aktywności społecznej, politycznej i gospodarczej — przekonywał w czasie Kongresu 590 Krzysztof Nowicki, wiceprezes zarząduds. fuzji i przejęć Grupy Lotos SA.
Fuzja wpłynie pozytywnie na bezpieczeństwo energetyczne całego regionu, a także napraktycznie każdą sferę naszej aktywności społecznej, politycznej i gospodarczej — przekonywał w czasie Kongresu 590 Krzysztof Nowicki, wiceprezes zarząduds. fuzji i przejęć Grupy Lotos SA.

Za nami siódma edycja Kongresu 590, która odbyła się w podwarszawskim Nadarzynie. Jednym z ciekawszych wydarzeń Kongresu była debata „Połączenie szansą rozwoju polskich przedsiębiorstw”, podczas której przedstawiciele spółek Orlen, Lotos, PGNiG, a także niezależni eksperci ds. energetyki dyskutowali na temat fuzji, jaka czeka przedsiębiorstwa jeszcze w tym roku. Prelegenci byli zgodni, że jest to kluczowa transakcja dla bezpieczeństwa energetycznego Polski i regionu.

— Fuzja wpłynie pozytywnie na bezpieczeństwo energetyczne całego regionu, a także na praktycznie każdą sferę naszej aktywności społecznej, politycznej i gospodarczej — przekonywał Krzysztof Nowicki, wiceprezes zarządu ds. fuzji i przejęć Grupy Lotos SA.

Sytuacja na rynku światowym jest niezwykle trudna. Wciąż odczuwamy dotkliwe skutki pandemii, nie można także zapominać o tragicznej w skutkach wojnie w Ukrainie, która wpływa m.in. na zerwane łańcuchy dostaw.

— W 2015 r. byliśmy eksporterem netto gotowych paliw. Polska miała nadprodukcję, co wynikało z dwóch elementów. Po pierwsze, była gigantyczna szara strefa. Po drugie, rozwój naszej gospodarki nie był tak duży jak teraz. Dzisiaj oleju napędowego i benzyny mamy za mało. Musimy sprowadzać gotowe paliwa z zagranicy — powiedział Leszek Wiwała, prezes, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.

Znaczący gracz na światowym rynku

Eksperci przekonują, że fuzja Orlenu i Lotosu może być odpowiedzią na te wyzwania. — To duży krok w stronę niezależności energetycznej i surowcowej. Połączony koncern adresuje bardzo wiele wyzwań, z którymi musimy się teraz mierzyć. Bez tej fuzji najprawdopodobniej trudno byłoby nam na nie odpowiedzieć — tłumaczył Marek Garniewski, ekspert w obszarze strategii i innowacji oraz relacji inwestorskich, PKN Orlen.

PGNiG również dołączy do multienergetycznego koncernu. Spółka gazowa wniesie wiele wartości, szczególnie że ten surowiec ma odgrywać ważną rolę w przyszłości energetyki.

— Możemy wiele wnieść do koncernu i cały czas go rozwijać, przede wszystkim w zakresie upstreamu. Chodzi o połączenie aktywów, które mamy w tej chwili, m.in. koncesji krajowych, których mamy ok. 200 — powiedział Artur Cieślik, wiceprezes zarządu ds. strategii i regulacji PGNiG SA.

— W połączonym koncernie, biorąc pod uwagę aktywa zarówno nasze, jak i Lotosu oraz Orlenu, będziemy obecni w Europie, na Bliskim Wschodzie, w Azji oraz Ameryce Północnej — dodał.

Dzięki połączeniu spółek koncern stanie się znaczącym graczem na światowym rynku energetycznym. — Orlen, który połączy się z Lotosem, będzie miał przychody na poziomie 250 mld zł i obsługiwał 100 mln klientów w naszej części Europy. Zapewni bezpieczeństwo Polsce, krajom bałtyckim, Czechom i Słowacji. Będzie bardziej odporny na różne zawirowania na rynkach światowych, a także będzie miał łatwiejszy dostęp do finansowania i zdywersyfikowany portfel przychodów — podkreślił minister Maciej Małecki, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.

Wiedza i know-how to nie wszystko

Proces konsolidacji spółek rozpoczął się w 2018 r. Jak przekonują przedstawiciele koncernów, było to ogromne wyzwanie, szczególnie że Komisja Europejska musiała dogłębnie przeanalizować, a następnie zaakceptować transakcję. — Mieliśmy wizję połączenia podmiotów, ale nie znaliśmy rozstrzygnięć organu antymonopolowego, którym jest Komisja Europejska. W 2020 r. poznaliśmy środki zaradcze, które upewniły nas, że stworzony w Polsce multienergetyczny koncern będzie w stanie sprostać wyzwaniom — powiedział Krzysztof Nowicki.

Krzysztof Nowicki, wiceprezes zarządu ds. fuzji i przejęć Grupy Lotos SA
Krzysztof Nowicki, wiceprezes zarządu ds. fuzji i przejęć Grupy Lotos SA
Piotr Szewc

Eksperci są pewni, że fuzja umocni pozycję polskiej energetyki na światowym rynku, nie wpływając przy tym na konkurencyjność na wolnym rynku.

— Rozmawiamy z inwestorami, wszystkimi uczestnikami i interesariuszami rynku. Adresujemy ich pytania, sugestie, tak by ten rynek pozostawał konkurencyjny — przekonywał Marek Garniewski.

Lotos jest spółką operującą na polskim rynku od 2003 r. Przedstawiciele koncernu podkreślają, że doświadczenie nabyte przez ten czas jest jedną z największych korzyści dla powstającego przedsiębiorstwa.

— Jedną z najważniejszych wartości, które wnosimy do nowo powstałego koncernu, są ludzie — ich zdolności, talent, wiedza i doświadczenie. Przez te lata ukształtowali jedną z najnowocześniejszych europejskich rafinerii — tłumaczył Krzysztof Nowicki.

Oprócz wiedzy i know-how Lotos wniesie także ogromną liczbę projektów oraz gdańską rafinerię.

— Przekazujemy do multienergetycznego koncernu wiele aktywów, które stanowią odpowiedź na wyzwania przyszłości. Wśród nich są m.in. znakomicie funkcjonująca rafineria, nasze aktywa związane z upstreamem czy aktywa olejowe — powiedział Krzysztof Nowicki.

Droga ku przyszłości energetyki

W czasie debaty został także poruszony jeden z najważniejszych tematów dla branży paliwowej w ostatnich latach, czyli transformacja energetyczna. Eksperci przekonują, że wojna w Ukrainie może być kołem napędowym tych zmian.

— Wydaje mi się, że wojna w Ukrainie przyspieszy transformację energetyczną. Za parę lat wszyscy będziemy musieli zmienić nasze myślenie konsumpcyjne o transporcie, ponieważ efektywność energetyczna musi być wyższa — podkreślił Leszek Wiwała.

Transformacja spółek energetycznych i paliwowych jest niezbędna z powodu nieuchronnej wizji globalnego ocieplenia.

— Mierzymy się z ogromnym wyzwaniem dotyczącym zmiany klimatu. Widzimy, że pogoda staje się coraz bardziej agresywna. Nikt już nie dyskutuje o tym, czy nasz sposób życia wpływa na klimat na Ziemi. Ten problem będziemy musieli zaadresować. Długoterminowe prognozy mówią o tym, że do 2050 r. branża rafineryjna będzie musiała znacząco się zmienić — tłumaczył Marek Garniewski.

Kluczowe dla zmian mogą być również innowacyjne rozwiązania i technologie. Jest to szczególnie istotne w kontekście przyjętego w ostatnim czasie przez Unię Europejską zakazu sprzedaży aut spalinowych, który wejdzie w życie w 2035 r.

— Rozwój e-mobilności jest koniecznością. Silnik spalinowy jest ponad dwa razy mniej wydajny niż elektryczny. Największym wyzwaniem jest magazynowanie energii — tutaj technologia nie dała nam jeszcze odpowiedzi — powiedział Leszek Wiwała.

Spółki Orlen oraz Lotos od lat inwestują w innowacyjne technologie, które mogą im pomóc w kontekście przyszłej transformacji energetycznej. Zmiany muszą jednak być przeprowadzane powoli, tak by nie miały drastycznych skutków dla gospodarki.

— Ostatnie wydarzenia geopolityczne pokazały, że potrzebna jest ewolucja, ale nie rewolucja w odchodzeniu od paliw kopalnych. Oczywiście stawiajmy na OZE, rozbudowujmy je w koncernie, budujmy offshore oraz wodór, ale spokojnie i z głową — podsumował Artur Cieślik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane