Wielka trójka zgarnia kasę

Wojciech Pysiewicz
02-12-1999, 00:00

Wielka trójka zgarnia kasę

TEMATYCZNE ZYSKAJĄ: Największe dochody z reklam osiągają stacje z najwyższym poziomem oglądalności. Z czasem jednak zainteresowania widzów będą się zmieniać. Pojawienie się kanałów tematycznych spowoduje wykształcenie wyspecjalizowanego odbiorcy, bardzo interesującego dla reklamodawców — mówi Phil Roter, dyrektor zarządzający HBO Polska.

W Polsce działa około 50 telewizyjnych kanałów polskojęzycznych. Jednak nadal prym wiodą trzy naziemne telewizje (TVP, Polsat i TVN), które cieszą się największą oglądalnością i zgarniają większość wpływów z reklam. Ich budżety mogą niebawem zostać uszczuplone przez coraz popularniejsze kanały tematyczne.

Według badań AGB Polska, liderem na polskim rynku reklamy jest telewizja Polsat, która w ciągu pierwszych 10 miesięcy tego roku zarobiła ponad 730 mln zł. Nadal duży udział utrzymuje Telewizja Polska, której pierwszy program zarobił w tym samym okresie 509 mln, a drugi — 238 mln zł. Wielkim graczom coraz skuteczniej po piętach depcze TVN, który od stycznia do października zebrał 379 mln zł. Kolejny na rynku RTL7 zarobił ,,zaledwie” 63 mln zł. Ceny najdroższego pasma reklamowego w poniedziałkowym wieczornym paśmie Polsatu przekroczyły już 100 tys. zł za 30-sekundowy spot reklamowy.

Niewiele się zmieni

Specjaliści prognozują, że wielkich przetasowań na rynku w najbliższym czasie nie będzie.

— Duży udział stacji naziemnych będzie się utrzymywał, ale reklamodawcy zaczynają interesować się kanałami tematycznymi, które pozwalają na dotarcie do selektywnego widza — mówi Tomasz Kaźmierowski, zastępca dyrektora generalnego Cyfry+.

— Rynek rozwija się tak szybko, że nie da się przewidzieć, co będzie za kilka lat. Myślę, że utrzyma się duży udział telewizji naziemnych. A płatne telewizje i platformy cyfrowe są znacznie większym zagrożeniem dla innych dziedzin niż telewizja — na przykład dla telefonii — mówi Mariusz Walter, prezes TVN.

Na razie promocja w płatnych telewizjach i kanałach tematycznych stanowi znikomy odsetek polskiego rynku reklamy, jednak jej przyrost jest bardzo duży. Jej rozwój hamują różne ograniczenia ustawowe. Na przykład Canal+ ma prawo do emisji reklam jedynie w 3 proc. czasu antenowego i to tylko w odkodowanym paśmie. Natomiast płatna telewizja HBO całkowicie rezygnuje z reklam, zadowalając się wpływami z abonamentu.

— Reklamy pójdą zawsze tam, gdzie jest największy zasięg i oglądalność. Telewizja płatna zawsze będzie miała charakter elitarny, a reklamodawcy są zainteresowani dotarciem do jak najszerszej grupy. Wraz z rozwojem kanałów tematycznych nastąpią zmiany, gdyż będzie możliwe precyzyjne dotarcie do grup docelowych. Nie należy spodziewać się jednak wielkiego przepływu pieniędzy w ich stronę w najbliższym czasie — mówi Przemysław Szmyt, wiceprezes At Entertainment.

Skok TVN

W ostatnim roku największy wzrost reklam i oglądalności zanotował TVN. Stacja dwukrotnie zwiększyła swój udział w rynku.

— Liczymy na dalszy wzrost, jednak nadal nie osiągnęliśmy dużej opłacalności — mówi Mariusz Walter.

Jego zdaniem, stacja wypadałaby w rankingach znacznie lepiej, gdyby otrzymała nowe częstotliwości i zwiększyła zasięg techniczny (na razie pokrywa około 60 proc. powierzchni kraju).

Konkurencja twierdzi, że TVN osiągnął tak duży wzrost w znacznej mierze dzięki obniżeniu poziomu i nastawieniu się na masowego odbiorcę.

— To nieprawda, że wybiliśmy się dzięki meksykańskim serialom. Mamy lokalne programy informacyjne, robimy Fakty — najbardziej lubiany program informacyjny. Kto jak nie my uczynił z informacji i reportażu produkt komercyjny — oponuje Mariusz Walter.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Pysiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Wielka trójka zgarnia kasę