Wielka wiara w Starward Industries

opublikowano: 19-08-2020, 22:00

Akcje spółki próbowały się otworzyć nawet po 266,9 zł. Przed rokiem wyceniano je dziesięciokrotnie taniej.

13 sierpnia na NewConnect zadebiutowała spółka Pyramid Games. Kurs odniesienia na pierwszą sesję był ustalony na 20 zł. Z uwagi na wysokie zainteresowanie, połączone z niewielką podażą, giełdowi gracze przez kilka dni nie mogli handlować jej akcjami. Notowania ruszyły dopiero 18 sierpnia. Na koniec dnia płacono za nie już ponad 100 zł.

JASNY KIERUNEK:
JASNY KIERUNEK:
Wiemy, co chcemy zrobić, jak to zrobić, jak o tym opowiadać i jak to sprzedać — mówi o powstającej pierwszej grze Starward Industries Marek Markuszewski, prezes spółki.
Fot. Marek Wiśniewski

W ostatnią środę na New- Connect zadebiutowała kolejna spółka gamingowa — Starward Industries. To 31. przedstawiciel branży gier na tym rynku. Tym razem również długa kolejka chętnych do zakupu spowodowała równoważenie i brak możliwości zrealizowani transakcji. Kurs odniesienia wynosił 41 zł, a przejściowo teoretyczny kurs otwarcia (TKO) był na poziomie nawet 266,9 zł, co przekłada się na kapitalizację całej spółki na blisko 500 mln zł. W handlu nie pomaga niska płynność — do obrotu zostało dopuszczonych 187,7 tys. akcji, czyli 10 proc. kapitału. Część akcji ma ograniczoną zbywalność, a pierwsze lock-upy kończą się za pół roku.

TKO na poziomie blisko 270 zł robi wrażenie, biorąc pod uwagę, że inwestorzy prywatni w maju 2019 r. obejmowali akcje po 23 i 20 zł, a trzy miesiące wcześniej po 8,91 zł. Z ostatnich emisji spółka pozyskała 9 mln zł i 166 akcjonariuszy. Krakowskie spółka we wrześniu będzie świętowała dwulecieistnienia, nie wydała jeszcze żadnej gry, ale ma doświadczony zespół. W jego skład wchodzą twórcy, którzy pracowali wcześniej m.in. w spółkach CD ProjektRED, Reality Pump, Bloober Team czy Techland. Spółka pracuje nad grą fabularną na bazie książki Stanisława Lema, prawdopodobnie „Niezwyciężonym” — jednej z najsłynniejszych i najbardziej lubianych jego powieści.

— Gra powstaje w retrofuturystycznym atompunkowym stylu graficznym. Uważamy, że to wybije nasz projekt wśród licznych tytułów science fiction, których akcja toczy się w kosmosie. Naszym zdaniem jest to adekwatna oprawa wizualizująca świetne koncepty nakreślone przez Stanisława Lema — mówi Marek Markuszewski, prezes Starward Industries.

Choć powstało sporo filmów na bazie prozy pisarza, to produkcjakrakowskiego studia ma być pierwszą grą na bazie jego twórczości. Inwestorzy i potencjalni gracze muszą jednak uzbroić się w cierpliwość. Premiera gry jest planowana w drugiej połowie przyszłego roku, który został ogłoszony rokiem Stanisława Lema. Nowe informacje na temat powstającego tytułu mają się pojawić za kilka tygodni.

— 12-13 września zaprezentujemy nową grafikę promującą tytuł, która uchyli kolejne rąbki tajemnicy. Ogłosimy wówczas, na jakiej książce bazuje i jaki jest kodowy tytuł gry. Będziemy wówczas bardziej otwarcie opowiadać o tym, jak robimy adaptację, jak gra będzie wyglądała i co będzie oferować graczom — mówi szef studia.

Sprawdź program warsztatu "Alternatywne Spółki Inwestycyjne (ASI)", 25 września, stacjonarnie w Warszawie lub online >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane