Wielki apetyt na zyski z tarczy

opublikowano: 2008-08-19 22:19

Już w środę zostanie podpisana umowa w sprawie instalacji tarczy antyrakietowej. Nabierze ona mocy prawnej po ratyfikowaniu przez kongres i podpisaniu przez prezydenta, a jeśli zostanie nim Barack Obama, może być z tym różnie. Ale firmy już wietrzą dobry interes.

— Do miasta może przyjechać ponad tysiąc osób. Każdy żołnierz musi mieć zakwaterowanie w domu szeregowym lub domu z ogródkiem. Dostaliśmy oferty od czterech deweloperów. Jeden z nich, firma z Trójmiasta z kapitałem włoskim, chce wybudować dwa 20-piętrowe budynki — opowiada Maciej Kobyliński, prezydent Słupska.

Optymistów nie brakuje także po stronie przedsiębiorców.

— Mamy wymagane certyfikaty. Na pewno będziemy startować w ewentualnych przetargach. Nie wiadomo, na jak duże zlecenia można liczyć. Może na setki milionów złotych, a może miliardy, jeśli Amerykanie zechcą na przykład budować kilkupiętrowe bazy dowodzenia — mówi Konrad Jaskóła, prezes giełdowego Polimeksu-Mostostalu.

Więcej w środowym wydaniu Pulsu Biznesu. Zapraszamy do lektury!