— Do miasta może przyjechać ponad tysiąc osób. Każdy żołnierz musi mieć zakwaterowanie w domu szeregowym lub domu z ogródkiem. Dostaliśmy oferty od czterech deweloperów. Jeden z nich, firma z Trójmiasta z kapitałem włoskim, chce wybudować dwa 20-piętrowe budynki — opowiada Maciej Kobyliński, prezydent Słupska.
Optymistów nie brakuje także po stronie przedsiębiorców.
— Mamy wymagane certyfikaty. Na pewno będziemy startować w ewentualnych przetargach. Nie wiadomo, na jak duże zlecenia można liczyć. Może na setki milionów złotych, a może miliardy, jeśli Amerykanie zechcą na przykład budować kilkupiętrowe bazy dowodzenia — mówi Konrad Jaskóła, prezes giełdowego Polimeksu-Mostostalu.
Więcej w środowym wydaniu Pulsu Biznesu. Zapraszamy do lektury!