Sojusz z twórcą i najsilniejszym udziałowcem Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) jest – zwłaszcza w obliczu wojny w Ukrainie – naturalny i bliski, ale to jednak daleko… Boeing 737 w liniach cywilnych jest średniodystansowcem, natomiast w służbie wojskowej taka maszyna nr 0111 „Roman Dmowski” długi dystans ponad 7200 km z Warszawy Chopina do Washington Dulles International pokonała jednym skokiem w 9 godzin. Pasażerów zabrała relatywnie niewielu, paliwa w dodatkowych zbiornikach dużo, w końcu taki jeden specjalny B737 (a kupione zostały trzy) kosztował budżet państwa przed inflacją ponad 800 mln zł brutto. O pozostawiony ślad węglowy w przeliczeniu na osobę lepiej nie pytać…
Na początek Mateusz Morawiecki rozmawiał standardowo z Kamalą Harris. W USA, gdzie nie ma premiera, właśnie wiceprezydent jest protokolarnym partnerem szefów rządów. Wśród wielu tematów bieżących, związanych z wojną oraz kontraktami zbrojeniowymi, gość przekazał gospodyni nowinę. Oto Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki wymyślili priorytet naszej prezydencji ministerialnej Rady UE, która drugi raz w historii przypadnie rotacyjnie Polsce w pierwszym półroczu 2025. Wspólnota miałaby postawić silny akcent na transatlantyckie partnerstwo europejsko-amerykańskie. Byłaby to odpowiedź na wciąż zgłaszane np. przez francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona pomysły, by UE związki z USA właśnie poluzowała.
Polskiej opinii publicznej premier udostępnił tego newsa tuż przed wylotem. Tradycyjnie jednak przemieszał informacje realne z fejkami. Niedawno ogłaszał, że nowe unijne przepisy o zakazie rejestrowania od 2035 r. samochodów spalinowych to… dyrektywa – mająca wpisany bardzo długi okres implementacji do prawa krajowego – gdy naprawdę to rozporządzenie, wchodzące w życie we wszystkich państwach UE od zaraz. Obecnie oznajmił, że Polska będzie „sprawowała prezydencję w Unii Europejskiej”. Od wejścia w życie w 2009 r. reformatorskiego traktatu z Lizbony taka wciąż nadymana przez polityków z różnych państw kategoria przestała istnieć! Istniejące od 1958 r. w EWG i UE przechodnie przewodnictwo zostało radykalnie ograniczone do wyłącznie prowadzenia obrad wspomnianej legislacyjnej Rady UE. Najważniejsze politycznie szczyty prezydentów i premierów przygotowuje i prowadzi stały przewodniczący Rady Europejskiej, czyli obecnie Charles Michel. W związku z tym ogłaszane pompatycznie co pół roku przez kolejnych premierów tzw. priorytety prezydencji to wyłącznie ich chciejstwo. W grze pozorów biorą udział wszyscy władcy wszystkich państw, ponieważ łechce ona ich próżność.
Wybiegając w przyszłość premier naturalnie zakłada, że w 2025 r. nadal będzie rządził. A jeśli nie on personalnie, to oczywiście ktoś inny z PiS, namaszczony przez Jarosława Kaczyńskiego. Wypadałoby chyba poczekać z planami na wyniki wyborów, do których pozostaje pół roku – najpewniejszy termin to 15 października 2023 r. Z całą pewnością natomiast polskiej prezydencji, kończącej się 30 czerwca 2025 r., doczeka Andrzej Duda, będą to ostatnie miesiące jego kadencji upływającej 6 sierpnia. Kierowanie przez naszych ministrów posiedzeniami Rady UE zbiegnie się w kraju ze szczytem kampanii prezydenckiej, dwie tury wyborów odbędą się przypuszczalnie w niedziele 11 i 25 maja 2025 r. Na pewno będzie ciekawie, zwłaszcza gdy PiS wystawi jako kandydatkę na pierwszą w dziejach RP prezydentkę Beatę Szydło, która jako premierka wyrzuciła unijne gwiazdki z własnego tła podczas konferencji w KPRM…

