Reakcja giełd europejskich na brak obniżki stóp procentowych w ECB i Banku Anglii będzie raczej krótkotrwała — twierdzą specjaliści. Ich zdaniem, cięcie stóp w Europie i tak nastąpi, tylko nieco później niż oczekiwano.
Dariusz Nawrot
analityk BM BPH PBK
- Zachowanie światowych giełd w trakcie wczorajszej sesji świadczy, że rośnie tendencja do realizacji zysków. Jest ona silniejsza w Europie, gdzie nie doszło do redukcji stóp, choć liczono na powtórkę decyzji Fed. Choć w najbliższym czasie nie powinno dojść do silnych spadków, strona podażowa powinna mieć przewagę. Fed dał do zrozumienia, że ta obniżka była ostatnią w cyklu i inwestorzy nie będą już mieli czego dyskontować. Natomiast spodziewam się, że na GPW listopad będzie mniej korzystny dla posiadaczy akcji niż październik. W grudniu wzrosty powinny powrócić, co pozwoli indeksowi WIG 20 zakończyć rok w okolicach 1,2 tys. pkt.
Waldemar Bojara
doradca inwestycyjny DM BOŚ
- Dopiero najbliższe sesje pokażą prawdziwą reakcję amerykańskich giełd na obniżkę stóp. Ponadto wygrana republikanów w wyborach zwiększa obawy o wojnę w Iraku. Inwestorzy nie lubią takiej sytuacji. W dłuższym horyzoncie oczekuję podtrzymania tendencji wzrostowej na GPW. Widać wyraźnie, że obecna korekta dotyka głównie największe spółki, które rozczarowały wynikami.
Alfred Adamiec
doradca inwestycyjny
- Decyzje BoE i ECB wywołają prawdopodobnie krótkotrwały negatywny efekt na europejskich giełdach. Liczono, że po zdecydowanym cięciu stóp w USA, w Europie będzie podobnie. Jednak środowa decyzja Fed i tak zmusi europejskie banki centralne do podobnego kroku. Przy bardzo rachitycznym wzroście gospodarki europejskiej obecna różnica stóp między Starym Kontynentem a USA powodowałaby dodatkowe perturbacje ze względu na zbyt silne euro. Do Europy napływałby zamiast pożądanego kapitału inwestycyjnego kapitał spekulacyjny — wycofywany z amerykańskiego rynku. Obecnie oprocentowanie depozytów w euro na rynku międzybankowym przewyższa dwukrotnie wartości dla depozytów w dolarach.
Sebastian Słomka
kierownik działu analiz BDM PKO BP
- W najbliższym czasie można spodziewać się realizacji zysków na światowych giełdach. Jednak co do przyszłości koniunktury na GPW jestem optymistą. Rodzimy rynek powinien być relatywnie silniejszy od zachodniego. Myślę, że ożywienie gospodarcze jest już blisko. Można spodziewać się, że u nas będzie ono wyraźniejsze niż za granicą. W efekcie inwestorzy będą dyskontować spodziewane lepsze wyniki firm po IV kwartale. Kolejnym czynnikiem będzie wejście Polski do UE. Coraz głośniej mówi się, że zachodnie fundusze interesują się inwestycjami w polskie spółki, więc konwergencja powinna mieć wpływ na notowania na GPW. Oczywiście pod warunkiem, że dotrzymany będzie harmonogram akcesyjny. Na koniec roku wartość WIG 20 może znajdować się w okolicach 1,3 tys. punktów.