Przecena na szerokim rynku mierzona indeksem WIG przekroczyła 1,9 procent przy przeszło 1,5 mld złotych obrotu. Rolę liderów obozu podażowego pełniły sektory bankowy, górniczy i paliwowy, których indeksy spadły mocniej od rynku. WIG-Banki oddał 3,1 procent, WIG-Górnictwo spadł o 5,8 procent, a WIG-Paliwa o 3,2 procent.
W indeksie WIG20 dynamiczne spadki zanotowały spółki JSW, KGHM, Lotos, PGNiG, PKN Orlen, Pekao, PKO BP, PZU, Santander i Tauron. Zwyżkę godną uwagi pochwaliła się spółka Allegro, która zyskała 5,3 procent. Z perspektywy technicznej rozdania przyniosło pogłębienie przeceny, przebicie przez WIG20 psychologicznej bariery 2300 pkt. i wreszcie test wsparcia w rejonie 2259 pkt. Ostatni element przyniósł kontrę byków, ale zamknięcie sesji w rejonie 2271 pkt. trudno uznać za poważne odbicie od istotnego poziomu technicznego.
W istocie rynek ledwie skonsolidował się w finale dnia na wsparciu, przy przecenie przekraczającej 2 procent. Zwyczajnie bariera techniczna połączyła się z poszerzeniem korekty z rejonu 2480 pkt. do około 9 procent i zachęcała kupujących do kontry, ale dopiero kolejne sesje pokażą, czy kupujący zdołają zbudować coś na wsparciu w rejonie 2259 pkt.
Poprzednie próby łapania dołka w rejonach 2400 pkt. czy 2300 pkt. kończyły się sukcesami podaży i pogłębieniem spadków. Tym razem rynek ryzykuje przymus odsunięcia się popytu w rejon 2200-2190 pkt. i testowanie ostatniej bariery technicznej broniącej WIG20 przed zejściem w rejon 2100 pkt.
Niemniej, skrajne pesymistyczne nastroje – podsycane słabością złotego i negatywnym sentymentem do rynków wschodzących generowanym min. przez problemy liry tureckiej – łączą się już z sygnałami lokalnego wyprzedania rynku, więc można zakładać, iż jakaś forma odbicia jest w zasięgu GPW. Jednak dopiero skala zaangażowania większych kapitałów pozwoli ocenić, na ile finał spadków stanie się bazą do zakończenia korekty.