2011 rok będzie - według Wikińskiego - "rokiem specjalnej troski". "Rokiem, na który rządzący Polską szykują Polakom eutanazję ekonomiczną" - mówił wiceszef Sojuszu na sobotniej konwencji samorządowej Sojuszu.
"Jak inaczej nazwać, jak nie eutanazją ekonomiczną, obniżkę realnych wynagrodzeń, podwyżki paliw, węgla kamiennego, cen gazu, chleba, masła, mleka" - pytał.
Wikiński przekonywał, lewica musi przypomnieć hasło "3x8" - "osiem godzin pracy, osiem godzin odpoczynku i osiem godzin dla rodziny i przyjaciół". "Kto o to zadba, jeśli nie my. Jeśli nie teraz, to kiedy" - dodał.
"Jeśli 21 listopada, nie postawimy na ludzi SLD, to czołowy polityk PO Mirosław Drzewiecki dalej będzie mógł mówić, że Polska to +dziki kraj+" - przekonywał kandydat na prezydenta Radomia.
Jak zaznaczył, kluczem do godnego życia jest praca, a obecnie - w ocenie Wikińskiego - "jedynym pomysłem PO na pracę jest niewidzialna ręka rynku". "Jedynymi efektami działań ręki rynku, są niewidzialne autostrady" - ironizował.