Wisła Kraków rozbiła crowdfundingowy bank

opublikowano: 06-02-2019, 09:12

Padł rekord Polski pod względem wysokości zebranego poprzez crowdfunding udziałowy kapitału, liczby akcjonariuszy i tempa wpłat. Serce kibiców okazało się wielkie. Czas pokaże, czy miłość do klubu była inwestorsko opłacalna.

Wisła Kraków na zebranie 4 mln zł na Beesfundzie, czyli platformie crowdfundingu udziałowego (equity crowdfunding), potrzebowała około doby, choć formalnie działanie rozpisała na miesiąc. Zdobyła zaufanie ponad 9,1 tys. akcjonariuszy, którzy nabyli łącznie 40 tys. akcji klubu. Ustanowiła tym samym rekord polskich zbiórek społecznościowych. Prześcignęła pod tym względem Browar Jastrzębie, który na tej samej platformie w styczniu 2019 r. uzbierał ponad 3,8 mln zł od ponad 4,3 tys. osób. 

Klub dla kibiców

Na wtorkowej (5 stycznia 2019 r.) konferencji prasowej zorganizowanej przez Beesfund, prezentującej prowadzone na platformie akcje crowdfundingowe i stojące za nimi firmy, nikt nie ukrywał, że w przypadku Wisły Kraków jest to “emisja sercem”. I rzeczywiście, większość użytkowników serwisu kupowała pojedyncze akcje klubu. Cena za jedną wynosiła 100 zł. Większe pakiety akcji, mogące wskazywać na inwestorski skup, w wynikach zbiórki ujawniały się rzadko. Część klubu piłkarskiego z ponad stuletnią historią trafiła więc w ręce... kibiców.

Pieniądze, jak zapewniali Rafał Wisłocki, nowy prezes Wisły Kraków i Piotr Obidziński, pełnomocnik zarządu spółki ds. restrukturyzacji, zostaną przeznaczone na “obsługę zadłużenia klubu i pozwolą na jego utrzymanie przez najbliższe pół roku”. Zebrana kwota jest jednak kroplą w morzu obecnych potrzeb spółki. Klub, który jest - jak przyznano - “na olbrzymim zakręcie”, będzie się starał pozyskać kolejną, większą pulę finansowania. Model, w jakim będzie ono zbierane z rynku, został uzależniany od tego, “jak pójdzie emisja” na Beesfundzie. 

Dalsze losy

Od działań obecnych menedżerów klubu zależy teraz, czy “zbiórka sercem” społecznościowym akcjonariuszom w przyszłości pozwoli zarobić, czy tylko pozostawić na pamiątkę dokumenty zakupu akcji.

W ratowanie Wisły Kraków zaangażowali się jednak przedstawiciele biznesu m.in. Tomasz Jażdżyński, prezes Gremi Media i Jarosław Królewski, prezes Synerise, którzy pożyczyli Wiśle Kraków gotówkę, podobnie jak piłkarz Jakub Błaszczykowski. Pozwoliło to na odzyskanie licencji i utrzymanie zawodników. Teraz trwa walka o kolejne dni klubu. 

251dc9e0-90f6-11e9-bc42-526af7764f64
To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Arkadiusz Regiec, prezes Beesfundu, twierdzi, że sukces jednodniowej akcji Wisły Kraków, może wpłynąć na zmianę podejścia klubów piłkarskich w Polsce do sposobu ich finansowania i otworzenie się na jego nowe źródła. Nieoficjalnie wiadomo, że prowadzono już wstępne rozmowy w tej sprawie również z innymi klubami. 

- Publiczne zbieranie pieniędzy wymaga dużo odwagi. Przekonali się o tym wszyscy nasi emitenci. Im większe nazwisko, tym trudniej. Pierwszym “wyłomem” była Anna Streżyńska [była minister cyfryzacji pozyskała blisko 700 tys. zł od ok. 200 emitentów na rozwój swojej spółki MC2 Innovations - przyp. red.]. Wisła Kraków jest kolejnym “wyłomem” - powiedział Arkadiusz Regiec. 

Zaznaczył jednak, że “wszystkie inwestycje na Beesfundzie są skrajnie ryzykowne”. Zminimalizować można je poprzez dywersyfikację inwestycji. 

Rafał Wisłocki dodał, że w przypadku Wisły Kraków zbiórka jest “inwestycją, a nie cegiełką na chwilowe przetrwanie klubu”. 

- Jeśli nie zakładamy dramatu w postaci upadłości, a w przyszłym sezonie będziemy grać w Ekstraklasie i zrealizujemy ambitny cel sportowy, to akcje klubu będą drożeć - stwierdził Jarosław Królewski. 

Hojność Polaków

Szybka kalkulacja wskazuje, że Polacy w ciągu jednego miesiąca za pośrednictwem różnego rodzaju internetowych platform uzbierali ok. 30 mln zł, bijąc rekord za rekordem. Wliczając tylko największe akcje: 16 mln zł wpłynęło na konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzego Owsiaka za sprawą facebookowej inicjatywy Patrycji Krzymińskiej - “Zapełnijmy ostatnią puszkę Pana Prezydenta dla WOŚP”, kolejne 3 mln zł za jej namową zostało wpłacone na rzecz utrzymania niezależności Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku. Biznesowo natomiast, w ramach crowdfundingu udziałowego, 4 mln zł zasiliło właśnie Wisłę Kraków i 3,8 mln zł otrzymały Browary Jastrzębie. A na kilku polskich platformach na bieżąco realizowane są również mniejsze akcje. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu