Wittchen będzie także szyć buty
Wittchen, jeden z krajowych liderów rynku galanterii skórzanej, chce rozpocząć produkcję obuwia. Prowadzi już rozmowy z zagranicznym partnerem, z którym zamierza nabyć jeden z krajowych zakładów.
Jędrzej Wittchen i Piotr Pośnik, właściciele spółki Wittchen, głównego gracza na rynku galanterii skórzanej, zamierzają w tym roku rozpocząć sprzedaż swoich wyrobów w Europie Zachodniej. W pierwszej kolejności powalczą o niemieckich konsumentów.
— Po przeprowadzonych analizach uważamy, że możemy śmiało konkurować z zachodnioeuropejskimi producentami, zwłaszcza cenowo — mówi Piotr Pośnik, prezes i współwłaściciel Wittchena.
Od torebek po buty
W przyszłym roku zapadną decyzje dotyczące poszerzenia produkcji o buty. W tym celu spółka prowadzi rozmowy z potencjalnymi partnerami, m.in. z Wielkiej Brytanii.
— Przygotowujemy się do rozpoczęcia produkcji ekskluzywnego obuwia. Zamierzamy je wytwarzać z silnym partnerem, od którego oczekujemy know-how. Niewykluczone, że w tym celu zainwestujemy w jeden z krajowych zakładów — zauważa prezes Pośnik.
Wittchen specjalizuje się w produkcji galanterii skórzanej: portfeli, etui, teczek, aktówek oraz torebek damskich i rękawiczek. Swoje wyroby sprzedaje pod kilkoma markami, jednak najważniejszą, pochodzącą od nazwiska założyciela firmy, jest marka Wittchen.
Wittchen jest jedynym polskim producentem z branży skórzanej, który wykreował międzynarodową markę. Ze względów ekonomicznych spółka produkuje wyłącznie na Dalekim Wschodzie.
— Myślimy o rozpoczęciu produkcji w Polsce. Obecnie finalizujemy nabycie dużego obiektu pod Warszawą. Nie zdecydowaliśmy jeszcze, co będziemy wytwarzać w Polsce — twierdzi Piotr Pośnik.
Ważna dystrybucja
Ubiegłoroczna sprzedaż Wittchena wyniosła blisko 30 mln zł. Spółka zapewnia miejsca pracy dla 70 osób.
Jednym z elementów strategii rozwoju firmy jest budowanie sieci sprzedaży opartej na franchisingu. Najpierw franchising obejmie dystrybutorów, a następnie punkty sprzedaży detalicznej.
— Budowanie własnej sieci sprzedaży rozpoczęliśmy już kilka lat temu. W ubiegłym roku wprowadziliśmy shopping shop system (sprzedaż komisowa), w którym działa obecnie 30 sklepów — dodaje Piotr Pośnik.
Wyroby Wittchena dostarczane są do około 400 punktów sprzedaży.
SPRZEDA, ALE DROŻEJ: Zanim zdecydujemy się na wpuszczenie partnerów finansowych oraz upublicznienie spółki, będziemy mocno pracować nad podwyższeniem jej wartości — mówi Piotr Pośnik, prezes i współwłaściciel spółki Wittchen. fot. Grzegorz Kawecki