Wkrótce samorządy będą miały własne radia

Wojciech Pysiewicz
opublikowano: 23-06-1999, 00:00

Wkrótce samorządy będą miały własne radia

Powstanie prawie 100 gminnych rozgłośni

MILION W ZASIĘGU: Zakładamy, że łączny krąg odbiorców w zasięgu stworzonych gminnych rozgłośni przekroczy milion osób. Pozwoli to nam na sprzedaż zsieciowanych reklam sprzedawanych przez centralną agencję — mówi Janusz Dębski, dyrektor do spraw organizacji sieci w spółce Polskie Fale Średnie. fot. Renata Krąpiec

Opolska spółka Polskie Fale Średnie zamierza pod koniec 1999 r. stworzyć 92 małe rozgłośnie samorządowe nadające swój program dla jednej lub kilku gmin. Radia nadawałyby dwie godziny programu dziennie i emitowały lokalne reklamy.

Na obszarze objętym zakresem średnich częstotliwości mieści się około 1000 gmin, co oznacza, że tylko jedna dziesiąta z nich będzie mogła stworzyć lokalne radia.

Koszty emisji programu na średnich falach przez nadajniki o dużej i średniej mocy są bardzo wysokie. Odmiennie wygląda sytuacja w przypadku tworzenia przedsięwzięć lokalnych, opartych na nadajnikach małej mocy. Nie trzeba wówczas budować wysokiego masztu ani tworzyć skomplikowanej infrastruktury technicznej.

— Przykładem nadawania programu w ten sposób jest pomysł spółki Polskie Fale Średnie, zmierzający do stworzenia sieci małych radiostacji gminnych — mówi Krystyna Rosłan-Kuhn z KRRiTv.

Własne radio

Zdaniem Elżbiety Janczewskiej z TP SA, inicjatywa spółki Polskie Fale Średnie wydaje się bardzo korzystna, gdyż instalacja i obsługa nadajnika o małej mocy wiąże się z niewielkimi pieniędzmi.

— Takie stacje nadawcze, miałyby w porównaniu z dużymi stacjami bardzo małą moc. To tak jak kuchenka gazowa przy piecu ogrzewającym cały budynek — tłumaczy Elżbieta Janczewska.

Pojedyncza stacja nadawcza kosztowałaby gminę około czterech tysięcy złotych miesięcznie. Podpisano już w tej sprawie listy intencyjne.

— Jest to niewielka część budżetu gminy. Małe radio kosztuje mniej niż gminna gazeta, a dociera do większej liczby mieszkańców. Pojedyncza stacja jest w stanie przynieść niewielkie dochody, ale po przemnożeniu ich przez 92 stacje, przedsięwzięcie zaczyna mieć sens ekonomiczny — twierdzi Janusz Dębski, dyrektor do spraw organizacji sieci w spółce Polskie Fale Średnie.

Sami przeszkolą

Spółka oferuje gminom gotowy produkt. Płaci za koncesję, prawa autorskie, sprzęt, administrowanie i wreszcie użytkowanie częstotliwości.

Spółka Polskie Fale Średnie ma być właścicielem gminnych rozgłośni i reprezentować je przed KRRiTv.

— Będziemy szkolić zatrudnionych przez nas ludzi, a także poniesiemy koszty związane z wynajmem lokalu — zauważa Janusz Dębski.

Szkoleniem przyszłych pracowników mieliby się zająć profesjonalni i doświadczeni dziennikarze. Udziałowcy zakładają, że w każdej stacji miałby pracować jeden pracownik zatrudniany przez spółkę i jedna osoba z gminy. Tak więc zatrudnienie łącznie z obsługą, centralą i księgowością przekroczyłoby 100 osób.

Kapitał spółki Polskie Fale Średnie wynosi około 550 tysięcy złotych.

Nadawany z gmin program miałby być emitowany na antenach w dwu 60-minutowych blokach — porannym i popołudniowym. Pozostałą część programu miałby zajmować program lokalnego radia publicznego, np. Radia Lublin czy Radia Białystok.

Czekają na koncesję

— Nie zmierzamy w stronę kolejnej stacji zapatrzonej w RMF FM i Radio Zet. Będzie to mówione, samorządowe radio z godziną dla wójta czy proboszcza, z przerywnikami muzycznymi czy koncertem życzeń — wyjaśnia Janusz Dębski.

Udziałowcy zakładają, że będzie to radio kierujące swój program do mieszkańców jednej gminy, choć nie wyklucza się możliwości tworzenia rozgłośni powiatowych.

— Po zapoznaniu się z założeniami programowymi oraz zasadami finansowania, krajowa rada uznała to przedsięwzięcie za interesujące i mające duże szanse powodzenia — przyznaje Krystyna Rosłan-Kuhn.

Dlatego KRRiTv mogłaby wydać koncesję na 92 średniofalowe stacje małej mocy, będącą w jej dyspozycji od 1994 roku.

Promocja małego biznesu

Małe rozgłośnie będą miały możliwość prowadzenia komercyjnej działalności.

— Radio będzie promowało mały, lokalny biznes, np. zakład szewski czy sklep spożywczy. Cena reklam ma być przystępna dla małych przedsiębiorców i oscylować wokół 5-10 złotych — podkreśla Janusz Dębski.

Reklamy będą sprzedawane przez miniagencję działającą na terenie gminy, a większość wpływów ma trafiać do gmin.

— Szacujemy, że grubo ponad połowa kosztów gminy zwróci się już z samej emisji reklam, a pozostała część ze sponsoringu audycji — mówi Janusz Dębski.

Jego zdaniem, istnieje duża szansa, że w wielu gminach znalazłyby się duże zakłady zainteresowane sponsoringiem, np. cukrownie czy browary.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Pysiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Wkrótce samorządy będą miały własne radia