Włoskie firmy idą na rękę kibicom

Przemek Barankiewicz
05-06-2002, 21:29

Piłkarscy kibice zatrudnieni na poranną zmianę w Fiacie mogą zamienić się z niezainteresowanymi futbolem kibicami ze zmiany wieczornej. Merloni, czołowy producent artykułów AGD, poszedł jeszcze dalej i pozwolił pracownikom na oglądanie meczu Włochy-Ekwador w domu – pod warunkiem, że nadrobią stracony czas. Firmy patrzą łaskawym okiem na kibiców, których hobby prawdopodobnie zahamuje wzrost włoskiego PKB w II kwartale – donosi agencja Bloomberg.

Około 2 mln Włochów pozostało w domu, by obejrzeć inauguracyjny mecz swojej jedenastki. Według londyńskiego Centre for Economics and Business Research, właśnie włoska gospodarka ucierpi najwięcej podczas azjatyckiego mundialu. Straty będą tym większe, im dalej zajdzie w turnieju drużyna z Półwyspu Apenińskiego.

Przykład idzie jednak z góry. Premie Silvio Berlusconi, właściciel klubu AC Milan, oglądał występ rodaków w trakcie oficjalnej wizyty w Algierii. Minister gospodarki wspólnie z szefami koncernów Pirelii i Eni obejrzeli spotkanie w trakcie zebrania mediolańskich przedsiębiorców.

Włosi są według bukmacherów faworytem mistrzostw. Za jednego funta postawionego w William Hill, można – w przypadku ich zwycięstwa – wygrać 3,5 funta.

ONO, Bloomberg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Włoskie firmy idą na rękę kibicom