Wójcik powalczy o kurs V&W

Magdalena Laskowska
opublikowano: 21-07-2008, 00:00

Nowy prezes odzieżowej grupy, choć dopiero zaczął analizować sytuację w spółce, ma już kilka pomysłów na jej rozwój.

Prezes opracowuje nową strategię. Nam uchyla rąbka tajemnicy…

Nowy prezes odzieżowej grupy, choć dopiero zaczął analizować sytuację w spółce, ma już kilka pomysłów na jej rozwój.

Comeback Michała Wójcika, prezesa Vistuli w latach 2002- -06, może oznaczać jedno. Zmiany w spółce.

— Teraz, po powrocie, nie chcę się dostosowywać do tego, co zastałem. Mam pomysły, które będę realizował — tłumaczy Michał Wójcik, prezes Vistuli & Wólczanki (V&W).

Nowy szef spółki ma sentyment do firmy, w końcu jest jej akcjonariuszem.

— Chcę chronić swój kapitał, dlatego tu wróciłem. Nie satysfakcjonuje mnie obecna wycena. Świadomość, że to ja mam wpływ na cenę akcji, bardzo mnie pociąga — wajaśnia.

Prezes posiada 560 tys. akcji, wartych blisko 3 mln zł. Na zamknięciu wczorajszej sesji po 3,53-procentowym wzroście za jedną płacono 5,28 zł.

Najpierw fuzje…

Nad nową strategią rozwoju V&W nowy zarząd będzie pracował przez następny miesiąc.

— Muszę „zbadać” spółkę od środka. Potem spotkam się z byłym prezesem i zadam mu kilka pytań, na które nie znajdę odpowiedzi — mówi Michał Wójcik.

Priorytetem jest połączenie V&W z W. Krukiem. Zarząd w ciągu najbliższych tygodni podejmie decyzję w sprawie finansowania, bo na fuzję potrzeba aż 300 mln zł. Prezes zapowiada emisję akcji i rozważa wzięcie kredytu na ten cel. Zaraz potem trzeba będzie działać.

— Organizacja łączenia firm oznacza m.in. redukcję zatrudnienia. Działanie w jednej grupie ma spółce przynieść oszczędności, dlatego prowadzenie dwóch biznesów w dwóch miastach (Kruk w Poznaniu i V&W w Warszawie przyp. red.) nie ma sensu. Na pewno pomyślimy o integracji w jednym miejscu — mówi Michał Wójcik.

Poza tym nowemu prezesowi podoba się pomysł kolejnej fuzji ze spółką Jerzego Mazgaja, Almą. Inwestor nabył blisko 6-procentowy pakiet akcji V&W i został przewodniczącym rady nadzorczej tej spółki. Taki pakiet pozwolił mu — przy wsparciu inwestorów finansowych — na przejęcie kontroli. Ostatnio coraz częściej mówi o połączeniu sił z garniturami i biżuterią.

— Nasze marki idealnie się uzupełniają — twierdzi Jerzy Mazgaj.

Szczegółów ewentualnego połączenia na razie nie znamy. Zapewne najpierw dojdzie do integracji Almy z odzieżową grupą Paradise Group, która również należy do Jerzego Mazgaja. W tym tygodniu odbędzie się zgromadzenie akcjonariuszy, podczas którego będzie głosowana uchwała w sprawie emisji akcji. Miałyby one trafić do Jerzego Mazgaja w zamian za Paradise Group. Trwa wycena.

…potem poprawki

W ramach poprawienia wyceny prezes V&W zamierza się dokładnie przyjrzeć markom z portfela całej grupy.

— Oferty zarówno V&W jak i W. Kruka są skierowane do zbyt wąskiego grona klientów, m.in. ze względu na wysokie ceny. Przeceny, mimo niższych marż, mogą poprawić efektywność całej grupy — mówi Michał Wójcik.

Zarząd chce przyciągnąć nowych klientów, dlatego myśli o poszerzeniu oferty o produkty skierowane do bardziej masowego odbiorcy. To jednak wcale nie oznacza, że salony będą powstawały na każdym rogu.

Poza tym prezes chce ujednolicić ofertę Galerii Centrum (GC), w której znajdują się kosmetyki, bielizna i ubrania różnych, jego zdaniem — nie zawsze pasujących do siebie brandów.

— Sensowne byłoby wstawienie do galerii kolekcji V&W i W. Kruka — twierdzi prezes.

Rafał Bauer, poprzedni prezes spółki, pod koniec ubiegłego roku zapowiadał intensywny rozwoju sieci galerii. W trzy lata zamierzał otworzyć 40 nowych punktów. Nowy prezes ma inną koncepcję.

— Zamiast na ekspansji skupimy się na poprawie wyglądu działających sklepów i urozmaiceniu ich oferty — informuje prezes.

Poprzedni zarząd na początku maja zapowiedział, że chce stworzyć, na wzór francuskiej grupy Louis Vuitton, ekskluzywny dom marek, m.in. odzieżowych, jubilerskich czy spożywczych. Michałowi Wójcikowi podoba się strategia poprzednika, choć nie w całości.

— Koncepcja kilku marek w portfelu ma sens. Jednak na pewno nie stworzymy luksusowej grupy, bo takich brandów w Polsce nie ma — twierdzi Michał Wójcik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Laskowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu