Wojna o podatek od wiatraków

opublikowano: 01-08-2019, 22:00

Jest kolejny wyrok NSA w sprawie daniny od farm wiatrowych za poprzednie lata. Końca sporów firm z gminami jednak nie widać.

Producenci energii odnawialnej mają pod wiatr. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) w sporze dotyczącym podatku od wiatraków po raz kolejny orzekł na korzyść gmin. W wyroku z 16 lipca 2019 r. potwierdził, że w 2017 r. (wówczas obowiązywały inne przepisy) opodatkowaniu podlegał cały wiatrak — zarówno część budowlana (fundament z masztem), jak i części techniczne (np. turbina). W przypadku wielu spółek różnica liczona jest w milionach.

Energetyka wiatrowa, wiatraki
Zobacz więcej

Energetyka wiatrowa, wiatraki fot. Rob Arnold_London News Pictures_ZUMA Wire_Forum

Problem farm

— To jest kolejne orzeczenie NSA w tej samej sprawie i de facto kolejna wygrana gmin. Sędziowie ponownie uznali, że w 2017 r. należał się im wyższy podatek od farm wiatrowych — wyjaśnia Katarzyna Skwarek, ekspert podatkowy z PwC.

Tym razem biznes odwołał się do unijnych przepisów o pomocy publicznej, kwestionując poprzednie orzeczenie NSA z 22 października 2018 r. (wówczas dotyczyło ono wyłącznie interpretacji przepisów o podstawie opodatkowania).

— W październikowym orzeczeniu sędziowie uznali, że — choć dostrzegają błędy we wprowadzeniu przepisów, które miały wpływ na zmianę opodatkowania farm wiatrowych w 2017 r. — wyższy podatek za ten okres gminom się należał. Producenci chcieli więc dowieść, że w tym samym czasie inne podmioty na rynku energii odnawialnej były uprzywilejowane, ponieważ w stosunku do nich nie zmieniono tak drastycznie podstawy naliczania podatku od nieruchomości. W ten sposób farmy wiatrowe były niejako pokrzywdzone, bo nie mogły skorzystać z pomocy publicznej tak jak pozostali gracze na rynku. Sąd jednak stwierdził, że przy ocenie przepisów o pomocy publicznej należy brać pod uwagę podmioty z tej samej grupy, czyli w tym przypadku producentów energii wiatrowej, a nie cały rynek — tłumaczy Katarzyna Skwarek.

Biznes nie jest zadowolony z wyroku NSA — potwierdza on stanowisko sądów wojewódzkich (a więc sądów niższej instancji), które na ogół w takich sprawach też stawały po stronie samorządów.

— Chociaż jest to kolejny wyrok NSA utrwalający korzystną dla gmin linię orzeczniczą, to wiąże tylko w sprawie, w której został wydany — zaznacza Katarzyna Skwarek.

Kwestia podatku za 2017 r. wydaje się zamknięta, ale — zdaniem niektórych ekspertów — spółki nie dadzą za wygraną i nadal będą szukać możliwości prawnych, żeby odzyskać pieniądze. Gminy też nie składają broni. O ile sądy były dla nich przychylne w kwestii podatku za 2017 r., nadal otwarta jest kwestia zwrotu nadpłaconego podatku od farm wiatrowych za drugą połowę 2018 r., kiedy skończyło się podatkowe eldorado dla samorządów. W tej sprawie kilkanaście z nich wiele miesięcy temu złożyło wspólną skargę do Trybunału Konstytucyjnego (TK). Wciąż czekają na wyrok.

a2bc4ae2-8c2e-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Samorządu
Newsletter o inwestycjach i finansach lokalnej administracji.
ZAPISZ MNIE
Puls Samorządu
autor: Aleksandra Rogala
Wysyłany raz w tygodniu
Aleksandra Rogala
Newsletter o inwestycjach i finansach lokalnej administracji.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Problem gmin

— W połowie 2018 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o OZE, która w kwestii podatku od nieruchomości przywróciła niejako stan prawny sprzed 2017 r., kiedy opodatkowaniu podlegała tylko część wiatraka. Problem w tym, że z mocą od 1 stycznia, czyli wbrew zasadzie, że prawo nie może działać wstecz — mówi Przemysław Szczepanowski, radca prawny i zastępca wójta gminy Gruta, który reprezentuje gminy przed TK.

Za utracony podatek samorządy domagają się rekompensat od rządu, bo większość z nich wyższy podatek na początku roku uwzględniła w budżetach (na podstawie deklaracji podatkowych, które spółki składały w styczniu).

— Rząd nie wypłacił odszkodowań, choć gminy o to apelowały. Jeśli wyrok TK będzie dla gmin korzystny, mają otwartą drogę do zgłaszania roszczeń wobec skarbu państwa — mówi Przemysław Szczepanowski.

Jego zdaniem podatek od nieruchomości od farm wiatrowych w skali całego kraju w 2018 r. wyniósł 500-600 mln zł, a z powodu zmiany przepisów w ciągu roku gminy utraciły z tej kwoty ok. 200 mln zł.

Z szacunków Stowarzyszenia Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej (SGPEO) wynika natomiast, że sporna kwota podatku od farm wiatrowych za 2017 r. mogła wynosić w skali całej Polski ok. 270-350 mln zł.

Błędy ustawodawców

— Prawo powinno być jasne i przejrzyste. Tymczasem w kwestii podatku od nieruchomości od farm wiatrowych za ostatnie lata samorządy muszą dochodzić swoich praw w sądach. W jednych wygrywają, w innych nie. Kiedy nie ma stabilizacji prawnej, nie możemy planować budżetów, a to wpływa na wiele aspektów funkcjonowania gminy, nie mówiąc o prowadzeniu inwestycji — komentuje Leszek Kukliński, wójt gminy Kobylnica, która jest członkiem SGPEO.

Prawnicy reprezentujący firmy też ganią legislatorów.

— Wnioski z sądowych orzeczeń są takie, że firmy posiadające wiatraki muszą zapłacić wyższy podatek za 2017 r.,a gminy — oddać podatnikom nadpłacony podatek zaczęść 2018 r. w związku z nowelizacją ustawy o OZE i prawa budowlanego. Po raz kolejny zła legislacjanie wychodzi nikomuna zdrowie — mówi MajaFabrowska, radca prawnyz Gekko Taxens DoradztwoPodatkowe.

— Przepisy dotyczące podatku od nieruchomościi opłat związanych z użytkowaniem wieczystym są czasem niejasne, więc dają wiele możliwości interpretacji.Prawda jest taka, że samorządy miast i gmin szukają różnych sposobów, żeby podnieść wpływy budżetowe.Zdarza się, że dopiero sądy rozstrzygają wątpliwości.Pojedyncze sprawy na linii płatnik — samorząd trwają na ogół dwa, trzy lata — mówi Mariusz Łubiński, prezes firmy Admus.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy