Work Service wykupuje Niemców

Agencja pracy dzięki przejęciu za 30 mln zł wejdzie na rynek belgijski i zwiększy marżę. Kolejne zakupy za kilka tygodni

Kilka miesięcy negocjacji zakończone sukcesem. Exact System, spółka z grupy Work Service’u, świadcząca usługi outsourcingu kontroli jakości dla branży motoryzacyjnej i przemysłu, przejmuje od niemieckiej grupy CRS dwie spółki: w Polsce i Belgii. Przejęcie polskiej spółki oznacza duże wzmocnienie, bo CRS jest największym konkurentem Exact Systemu, a belgijskiej — wejście na zupełnie nowy teren, i to z przytupem, bowiem przejęta spółka ma 25 proc. udziałów w tamtejszym rynku.

Work Service wykupuje Niemców

opublikowano: 16-09-2015, 22:00

Agencja pracy dzięki przejęciu za 30 mln zł wejdzie na rynek belgijski i zwiększy marżę. Kolejne zakupy za kilka tygodni

Kilka miesięcy negocjacji zakończone sukcesem. Exact System, spółka z grupy Work Service’u, świadcząca usługi outsourcingu kontroli jakości dla branży motoryzacyjnej i przemysłu, przejmuje od niemieckiej grupy CRS dwie spółki: w Polsce i Belgii. Przejęcie polskiej spółki oznacza duże wzmocnienie, bo CRS jest największym konkurentem Exact Systemu, a belgijskiej — wejście na zupełnie nowy teren, i to z przytupem, bowiem przejęta spółka ma 25 proc. udziałów w tamtejszym rynku.

— Nasza strategia zakłada rozwój w segmencie usług pracy na stanowiskach specjalistycznych, które są wysokomarżowe, oraz rozwój geograficzny. Ta transakcja realizuje oba cele — zwiększamy kompetencje w obszarze outsourcingu i kontroli jakości oraz wchodzimy na bardzo perspektywiczny rynek — mówi Tomasz Hanczarek, prezes Work Service’u.

— Exact System jest spółką, która jako pierwsza w grupie może osiągnąć skalę globalną. Myślimy o wejściu do USA, Chin, Brazylii i Indii, czyli rynków, gdzie mocno rozwija się przemysł motoryzacyjny. Tu działa efekt kuli śnieżnej — Exact ma dziesiątki certyfikatów od producentów, które są niezbędne do realizacji kontaktów, i gdy otwiera się nowa fabryka, to automatycznie ciągnie za sobą podwykonawców i dostawców, w tym takie firmy jak nasza — dodaje Tomasz Misiak, szef rady nadzorczej Work Service.

Premia lidera

Dwie spółki przejęte od Grupy CRS kosztują 7,15 mln EUR (30 mln zł). Zgodnie z wcześniejszymi komunikatami Work Service ma też opcję dokupienia niemieckiej spółki CRS i z dużym prawdopodobieństwem w ciągu kilku miesięcy z niej skorzysta. Ale na tym nie koniec. — Jesteśmy bardzo blisko zakończenia negocjacji w sprawie przejęcia niemieckiej firmy świadczącej usługi outsourcingu w branży IT. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, umowę podpiszemy w ciągu kilku tygodni — zapowiada Tomasz Hanczarek.

— Dzięki temu umocnimy pozycję na największym i najbardziej perspektywicznym rynku w Europie, zyskamy mocną sieć sprzedaży, a trzeba pamiętać, że Polska słynie ze świetnych programistów, a w branży nie ma bariery językowej, bo obowiązują uniwersalne języki: matematyka i angielski — dodaje Tomasz Misiak.

Ubiegłoroczna seria przejęć okazała się strzałem w dziesiątkę — m.in. dzięki dynamicznemu wzrostowi węgierskiego ProHuman (obroty wzrosły w rok o 69 proc.), polska spółka stała się największym graczem w regionie CEE-Top5 (Polska, Rosja, Czechy, Słowacja, Węgry), a to oprócz prestiżu niesie za sobą również wymierne korzyści biznesowe.

— Z automatu jesteśmy zapraszani do międzynarodowych przetargów, o czym do niedawna mogliśmy tylko pomarzyć. Nasi najwięksi konkurenci z takich umów mają 40-50 proc. przychodów, a my — zero. Jesteśmy w 30 procesach o łącznej wartości ponad 50 mln EUR. To w przyszłości może być ważne źródło wzrostu przychodów — mówi Tomasz Hanczarek.

Doładowanie od inwestora

W ten sposób Work Service, który w tym roku ma mieć 2 mld zł przychodów (po pierwszym półroczu miał 977 mln zł), w trzy lata osiągnął cel strategii pięcioletniej.

— Dlatego pracujemy nad nową, ogłosimy ją w ciągu kilku miesięcy. Jesteśmy już liderem w regionie, w gronie 20 największych firm w Europie i na 65. miejscu na świecie. Teraz naszym celem jest wejście do piątki w Europie — mówi Tomasz Hanczarek.

To będzie wymagało kolejnych przejęć, i tu pojawia się wąskie gardło. Przejęcie spółek CRS i zapowiadane w Niemczech, Work Service sfinansuje z pieniędzy pozyskanych z niedawnej emisji akcji (do spółki wpłynęło 82,5 mln zł). A ponieważ wcześniej część poszła na odkupienie udziałów w ProHuman i Work Expresse, to giełdowa spółka wyda już wszystko.

— Oczywiście moglibyśmy się rozwijać z wypracowywanych zysków, ale to by oznaczało znacznie wolniejsze tempo. By wejść do europejskiej czołówki, potrzebujemy inwestycji na poziomie 100 mln EUR. Rozważamy różne możliwości pozyskania finansowania, szczegóły ogłosimy w strategii — mówi Tomasz Misiak.

OKIEM KONKURENTA
W Polsce rynek może się podwoić

KAJETAN SŁONINA, dyrektor zarządzający Randstad Polska

Rynek pracy tymczasowej ma w regionie, a w szczególności w Polsce, duże perspektywy wzrostu. Wskaźnik opisujący stosunek liczby osób wykonujących pracę tymczasową do ogółu zatrudnionych wynosi 1-1,2 proc., podczas gdy w krajach, gdzie praca tymczasowa ma długą historię, 2 proc., a na najbardziej rozwiniętych rynkach przekracza 3 proc. To pokazuje, że polski rynek może podwoić wielkość. Problemem jest to, że wolno przyrasta liczba firm korzystających z pracy tymczasowej, jest ich ok. 14 tys., a mogłoby być znacznie więcej. Praktycznie w ogóle z takich usług nie korzysta sektor publiczny, który na Zachodzie jest dużym odbiorcą. W Polsce firmy jeszcze nie dostrzegają zalet, czasami jest też silny opór wewnątrz firmy. Główną zaletą korzystania z agencji pracy tymczasowej dla firm nie jest obniżenie kosztów, bo nominalny koszt pracownika jest nawet nieznacznie wyższy, ale elastyczność — możliwość dostosowywania liczby pracujących do potrzeb wynikających z dynamicznych zmian na rynku: jednego dnia firma ma kontrakt, innym razem rynek się nagle zamyka lub kurczy ze względu np. na pogodę, która negatywnie wpływa na popyt.

OKIEM KONKURENTA
W Polsce rynek może się podwoić

KAJETAN SŁONINA, dyrektor zarządzający Randstad Polska

Rynek pracy tymczasowej ma w regionie, a w szczególności w Polsce, duże perspektywy wzrostu. Wskaźnik opisujący stosunek liczby osób wykonujących pracę tymczasową do ogółu zatrudnionych wynosi 1-1,2 proc., podczas gdy w krajach, gdzie praca tymczasowa ma długą historię, 2 proc., a na najbardziej rozwiniętych rynkach przekracza 3 proc. To pokazuje, że polski rynek może podwoić wielkość. Problemem jest to, że wolno przyrasta liczba firm korzystających z pracy tymczasowej, jest ich ok. 14 tys., a mogłoby być znacznie więcej. Praktycznie w ogóle z takich usług nie korzysta sektor publiczny, który na Zachodzie jest dużym odbiorcą. W Polsce firmy jeszcze nie dostrzegają zalet, czasami jest też silny opór wewnątrz firmy. Główną zaletą korzystania z agencji pracy tymczasowej dla firm nie jest obniżenie kosztów, bo nominalny koszt pracownika jest nawet nieznacznie wyższy, ale elastyczność — możliwość dostosowywania liczby pracujących do potrzeb wynikających z dynamicznych zmian na rynku: jednego dnia firma ma kontrakt, innym razem rynek się nagle zamyka lub kurczy ze względu np. na pogodę, która negatywnie wpływa na popyt.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane