Wroga interpretacja prawa podatkowego

opublikowano: 26-11-2012, 00:00

Przedsiębiorcy są raczej za upraszczaniem podatków niż ich obniżką. Z obawami też korzystają ze swoich praw.

O swoje racje przed fiskusem trzeba dbać już na najwcześniejszym etapie postępowania prowadzonego przez urząd skarbowy. Taką generalną wskazówkę przekazał prof. Witold Modzelewski, prezes Instytutu Studiów Podatkowych (ISP), warszawskim przedsiębiorcom podczas konferencji na temat bezpieczeństwa podatkowego, zamykającą tegoroczną akcję edukacyjną „Po pierwszebiznes”.

Akcję prowadziła od sierpnia br. w kraju firma Risk Partner wspólnie z Polską Konfederacją Pracodawców Prywatnych Lewiatan i ISP. Z badań przeprowadzonych przez organizatorów wśród 600 mikro- i małych przedsiębiorców wynika, że dla dwóch trzecich z nich kontakt z urzędem skarbowym (US) i ZUS to duży stres.

Nie śpią przez tydzień — mówiono — gdy mają np. wystąpić o zwrot podatku od towarów i usług (VAT). Według danych PKPP Lewiatan, 6,4 proc. ankietowanych przedsiębiorców MSP uważa kontakty z US za bardzo złe. Jak mówił dr Jacek Adamski, zastępca dyrektora generalnego Konfederacji, ten wynik dotyczy 200 tys. firm. Za najbardziej przyjazne ocenia się urzędy w województwie świętokrzyskim, za najmniej — w zachodniopomorskim. Każdy przepis, nawet dobry, można zinterpretować zarówno korzystnie, jak i niepomyślnie dla podatnika.

Jak mówił prof. Witold Modzelewski, obecnie powszechna jest wroga interpretacja. To groźniejsze niż skomplikowane przepisy. Sedno sporu z fiskusem leży w stosowaniu prawa i różnych poglądach na ich rozumienie. Najbardziej niebezpieczny jest spór o prawdę, czyli o czyny.

— Spór karno-skarbowy jest najgorszy, bo podatnik ma już status podejrzanego — podkreślał prezes ISP.

Nie zawsze też można liczyć na korzystny wyrok. Kognicja sądów, czyli ogół czynności procesowych i rozpoznawczych, jest tak wąska, że nie zawsze są w stanie dogłębnie zbadać sprawę.

Według prof. Modzelewskiego, już na samym początku postępowania podatkowego należy zgłaszać zastrzeżenia do obserwacji poczynionych przez urząd, np. składając zastrzeżenia do protokołu pokontrolnego. Inaczej sprawa może trwać latami, nawet dłużej niż okres przedawnienia zobowiązania podatkowego. Jego bieg jest łatwo zawiesić, sprowadzając spór na drogę karną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu