Wschodni orzech do zgryzienia

opublikowano: 23-08-2017, 22:00

Transport drogowy Rosja to ważny rynek dla polskich przewoźników. Czy w przyszłym roku będą mieli mniej problemów i barier?

Od początku 2017 r. rośnie handel między UE, w tym Polską, a Rosją, a więc także liczba przewozów. W drugim kwartale zaczęły także rosnąć ich ceny. — Według moich szacunków, zwiększyły się o 15-20 proc. Teraz rynek się trochę ustabilizował. Do Rosji częściej zaczęli jeździć głównie ci, którzy mimo problemów i spadku cen cały czas tam byli. Teraz przerzucili tam część taboru z rynków UE — opowiada Grzegorz Szenejko, właściciel firmy spedycyjnej Go Logis w Białej Podlaskiej.

ZEZWOLENIA: Rośnie wymiana handlowa między UE a Rosją. Czy skorzystają na tym polscy przewoźnicy? Wiele zależy od liczby zezwoleń na transport w 2018 r. Rozmowy zaczną się za kilka tygodni (na zdjęciu jedna z moskiewskich ulic).
Zobacz więcej

ZEZWOLENIA: Rośnie wymiana handlowa między UE a Rosją. Czy skorzystają na tym polscy przewoźnicy? Wiele zależy od liczby zezwoleń na transport w 2018 r. Rozmowy zaczną się za kilka tygodni (na zdjęciu jedna z moskiewskich ulic). Fot. ITAR-TASS-STANISLAV KRASILNIKOV-FORUM]

Rosyjskie kłody pod koła

Przewoźnik dostaje limit zezwoleń na transport na cały rok na podstawie liczby przewozów w poprzednim roku. Jest też pula ogólna, z której mogą czerpać wszyscy po złożeniu wniosku. Stowarzyszenia transportowców szacują, że już kończą się tegoroczne limity zezwoleń Rosja — kraje trzecie (inne niż Polska).

— Kończą się też zezwolenia z ogólnej puli. Polska ustaliła z Rosją sposób wykorzystania zezwoleń na przewóz towarów pochodzących z innych krajów, czyli jak powinien być wypełniony list przewozowy, jakie dokumenty trzeba posiadać. Bywa z tym jednak różnie i każdy przejazd może się wiązać z dodatkowymi kosztami. Są też przewoźnicy, którzy mają jeszcze limity zezwoleń Rosja — kraje trzecie z poprzednich lat i z nich nie korzystają. Wszystko może się zmienić po uzgodnieniu warunków przyznawania limitów na przyszły rok. Część firm może wrócić na rosyjski rynek — uważa Grzegorz Szenejko. Przez lata liczba karnetów dla polskich firm na przewozy do Rosji i przez nią rosła. W 2013 r. nastąpił potężny kryzys. Rosjanie wprowadzili przepisy sprzeczne z międzynarodową konwencją TIR. Od sierpnia 2014 r. doszło do tego ich embargo na polskie artykuły spożywcze. A zezwoleń od lat i tak jest za mało.

— Nieco spokoju przyniosły rozmowy z Rosjanami w Soczi w 2012 r. Przez trzy kolejne lata obowiązywał ten sam kontyngent zezwoleń: 205 tys. ogólnych i 45 tys. do i z krajów trzecich. Polskim firmom bardziej zależało na tych drugich, bo dają więcej możliwości efektywnego planowania, ale Rosjanie chcą ograniczyć dostęp zagranicznych przewoźników do ich rynku poprzez bariery administracyjne — opowiada Anna Wrona ze Związku Międzynarodowych Przewoźników Drogowych (ZMPD). Poza tym mimo wcześniejszych ustaleń co do przewozu towarów wyprodukowanych w innych krajach i przywiezionych do składów logistycznych w Polsce lub wyprodukowanych w Polsce w fabrykach z obcym kapitałem (wystawiających faktury poza naszym krajem) Rosjanie wymagają dla nich zezwoleń do i z krajów trzecich.

— W rezultacie wszystkich ograniczeń w 2016 r. z zezwoleń ogólnych ustalonych na 150 tys. wykorzystano tylko około 100 tys. Kontyngent zezwoleń do i z krajów trzecich ustalony na 40 tys. wykorzystano w całości. Na rok 2017 pula zezwoleń ogólnych wynosi 142 tys., z czego do końca lipca wydano ponad 73,7 tys., a przewoźnicy zwrócili 53 tys. wykorzystanych. Zezwoleń do i z krajów trzecich wynegocjowano 48 tys., wydano na razie 39,5 tys., przewoźnicy zwrócili 28 tys. wykorzystanych, co oznacza, że tyle przewozów wykonali — informuje Anna Wrona.

Białoruskie uzupełnienie

— Na rosyjskim rynku mocną pozycję mają także przewoźnicy z Białorusi i ciekawe jest to, że dobrze się uzupełniamy. W skrócie: Polacy mają pod dostatkiem zezwoleń na przewozy Polska — Rosja i pod pewnymi warunkami mogą na nie przewozić towary z innych krajów przeładowywane w polskich magazynach. Brakuje im zaś zezwoleń kraje trzecie — Rosja. Białorusinom brakuje zezwoleń na przewozy Polska— Rosja, mają natomiast pod dostatkiem tych kraje trzecie — Rosja. Przy czym oni biorą pod uwagę kraj pochodzenia towaru, a nie kraj załadunku. Jeśli więc towar pochodzi spoza Polski, wykorzystują te zezwolenia. Są jeszcze rosyjscy przewoźnicy, ale oni wszystkich rodzajów zezwoleń mają pod dostatkiem — opowiada Grzegorz Szenejko. Rozmowy z Rosją w sprawie kontyngentu na 2018 r. zaplanowano na drugą połowę września 2017 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Wschodni orzech do zgryzienia