Współtwórca agencji K2 wsiadł na rowery e-cargo

Firma Urvis Bike zaoferuje w modelu abonamentowym B2B elektryczne rowery do przewozu przesyłek.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • kto stoi za firmą Urvis Bike
  • jaki firma ma plan na komercjalizację produktu i na jakie przychody liczy za kilka lat
  • jak jej pomysł ocenia ekspert

Współtwórca agencji K2 wsiadł na rowery e-cargo

opublikowano: 17-10-2021, 20:00

Firma Urvis Bike zaoferuje w modelu abonamentowym B2B elektryczne rowery do przewozu przesyłek.

W dostawach kurierskich wiele się zmienia w obszarze ograniczenia śladu węglowego. We flocie InPostu znajdzie się w tym roku 400 elektrycznych aut dostawczych, a DHL Parcel Polska chce ich mieć w najbliższych latach 500.

DHL Express poszedł o krok dalej i w przyszłym roku (test przeprowadził w sierpniu w Warszawie) jego kurierzy będą rozwozić przesyłki, wykorzystując kilka elektrycznych rowerów cargo. Dzięki nim przewozy w centrach miast są o 60 proc. szybsze, a emisja CO2 o około 90 proc. mniejsza niż w przypadku furgonetek z silnikiem diesla — wynika z badania „The Promise of Low-Carbon Freight: Benefits of cargo bikes in London”.

Na początku 2022 r. rowery e-cargo w modelu abonamentowym B2B wraz z serwisem w Warszawie i Wrocławiu zaoferuje firma Urvis Bike (zarejestrowana jako Bike Idea).

— Na start udostępnimy 20 pojazdów, ale do zbudowania sensownego biznesu potrzebujemy kilkuset. Jeśli w pierwszym roku popyt będzie wystarczający i nie ograniczą nas utrudnienia w dostawie części, to nie powinniśmy mieć problemu z zaoferowaniem 100, potem przyspieszymy. Jeśli w ciągu 3-4 lat nie osiągniemy przychodów rzędu parunastu milionów złotych, będzie to znaczyło, że gdzieś popełniliśmy błąd albo rynek nie był wystarczająco gotowy — mówi Janusz Żebrowski, współzałożyciel Urvis Bike’a.

Kilkoro udziałowców:
Kilkoro udziałowców:
Założycielami Urvis Bike są: Paweł Raja, prezes (z lewej) oraz Janusz Żebrowski (z prawej). Obaj mają po 40 proc. udziałów w spółce Bike Idea. Dołączył do nich Krzysztof Michałek, dziś menedżer ds. rozwoju, który ma 20 proc.
Lukasz Bera

Biznesowy i środowiskowy potencjał rowerów

Janusz Żebrowski jest współtwórcą notowanej na GPW agencji K2. Kierował nią od 2003 r. aż do rezygnacji w 2013 r. Dziś jest przewodniczącym rady nadzorczej i jednym z największych akcjonariuszy (ma 17,5 proc., a kapitalizacja spółki to prawie 50 mln zł). Do branży rowerowej wszedł w 2015 r. Zaczął od Antymaterii oferującej autorskie, lekkie rowery miejskie oraz serwis.

— Obserwując ludzi poruszających się po miastach Danii, Holandii czy Niemiec, doszedłem do wniosku, że przyczynienie się do wzrostu ruchu rowerowego w Polsce to stosunkowo prosty sposób na spłatę części własnego środowiskowego długu — wyjaśnia Janusz Żebrowski.

Kolejny biznes, Urvis Bike, rozwinął, gdy poznał Pawła Raję, założyciela mobilnego serwisu rowerowego, oraz Krzysztofa Michałka, który spędził m.in. kilka lat w Krossie.

— W 2020 r. we Francji sprzedano około 80 tys. rowerów e-cargo, a w Niemczech blisko 100 tys., co stanowiło 1 proc. rynku, natomiast u nas ilości były śladowe. Postanowiliśmy wykorzystać to, że dzięki niższym kosztom pracy możemy stworzyć w Polsce konkurencyjny produkt, ponadto dostosowany do krajowej infrastruktury i potrzeb klienta, np. w zakresie utrzymywania odpowiedniej temperatury lub dodatkowych zabezpieczeń. Zainwestowane przeze mnie 250 tys. zł wystarczyło na stworzenie zespołu oraz prototypu, który udostępnimy w tym miesiącu — informuje Janusz Żebrowski.

Misyjne podejście:
Misyjne podejście:
Janusz Żebrowski chce upowszechnić korzystanie z rowerów w transporcie, a przy okazji zrobić na tym kolejny biznes, choć bez presji szybkich wyników.
Marek Wiśniewski

Oferta dla mniejszych

Spółka kieruje ofertę nie do największych kurierów, którym rozwiązania często narzuca centrala, lecz do ich podwykonawców, lokalnych dostawców oraz firm, które część logistyki biorą na siebie. Rowery e-cargo kosztują w Polsce 10-20 tys. zł, dlatego miesięczny abonament, uwzględniając serwis, musi wynieść kilkaset złotych.

— Nastawiamy się na chiński długi marsz, wierząc we wzrost ograniczeń prędkości, stref wjazdu i miejsc parkingowych. Wśród klientów szukamy firm, którym bliskie są wartości ESG i już chcą przygotowywać się na nieuniknione zmiany w logistyce — tłumaczy Janusz Żebrowski.

170-180kg

Tyle będzie w stanie udźwignąć rower firmy Urvis Bike, uwzględniając wagę kierowcy.

Wsparcie inwestorów

Urvis Bike finalizuje pozyskanie od jednego z polskich funduszy 1 mln zł w zamian za kilkanaście procent udziałów. Jest też otwarty na kilku aniołów biznesu, którzy poza około 0,5 mln zł wniosą też doświadczenie. Zebrany kapitał pozwoli firmie zwiększyć skalę i rozwinąć produkt w obszarze oprogramowania, np. narzędzi do zarządzania flotą.

Spółka rozważa jeszcze ubieganie się o 1 mln zł dofinansowania z NCBR i przeprowadzenie w I kw. 2022 r. kolejnej rundy inwestycyjnej.

— Do połowy 2023 r. chcemy uzyskać rentowność. Do końca I kw. 2022 r. zdecydujemy, czy większą część produkcji zlecimy, czy zajmiemy się nią sami. W pierwszym przypadku szybciej będziemy rentowni, ale w drugim zyskamy większą kontrolę nad jakością produkcji i terminowością dostaw — mówi Janusz Żebrowski.

Okiem eksperta
Trendy w logistyce sprzyjają
dr hab. Arkadiusz Kawa
dyrektor Łukasiewicz – Instytutu Logistyki i Magazynowania
Trendy w logistyce sprzyjają

Trend przesiadania się na rowery, także w obszarze dostaw, jest coraz silniejszy. Przybywa miejsc, również w Polsce, do których nie można dostać się furgonetką — np. strefa rynku — dlatego m.in. GLS wprowadził zwykłe rowery cargo. Urvis Bike postawił na napęd elektryczny, dzięki czemu kurierzy nie będą tak szybko się męczyć, a docelowe odzyskiwanie energii podczas jazdy z górki ograniczy potrzebę ładowania. Ponadto rowery będą dostosowane do naszej infrastruktury m.in. w zakresie podwyższonych krawężników.

To interesująca alternatywa dla pojazdów kurierskich, zwłaszcza na krótkich dystansach. Wpisuje się też w strategię ESG, a w wielu firmach miejsce sloganów zastąpiły wreszcie realne działania. Ponadto jak grzyby po deszczu wyrastają lokalni kurierzy, którzy mogą szybko skorzystać z oferty Urvis Bike’a. Przy utrzymaniu odpowiednio niskiej lub wysokiej temperatury ciekawe byłoby zastosowanie w dowozach jedzenia. Przybywa też mikrohubów zlokalizowanych w pobliżu dużych skupisk ludzi, a rozwożenie rowerem przesyłek z nich jest efektywniejsze niż z podmiejskich magazynów. Widzę nawet pole do komercjalizacji w przyszłości w modelu B2C, rozstawiając takie pojazdy do wypożyczenia przy ulicach.

To rozwiązanie z potencjałem. Sprzyjają mu wszelkie trendy związane ze zmianami w logistyce. Cieszy fakt, że taki pomysł rozwija się w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.