Współtwórca Home.pl wraca do biznesu

opublikowano: 01-07-2013, 00:00

Pomysł na biznes: Trzy transakcje w trzy miesiące. Były udziałowiec firmy hostingowej zainwestował w oświetlenie, meble i tłumaczenia. Na oku ma coś jeszcze

Jeden z trzech założycieli Home.pl, największej polskiej firmy hostingowej, wciela się w anioła biznesu. Krystian Stypuła — bo o nim mowa — tylko w ciągu ostatnich trzech miesięcy zainwestował w pomysły innych, stając się udziałowcem trzech spółek. Zapowiada też kolejną inwestycję. — W jednym z przedsięwzięć występuje jako współinwestor. Nie mogę jednak o tym mówić ze względu na toczące się rozmowy — zastrzega Krystian Stypuła.

Zobacz więcej

Krystian Stypula (FOT. ARC)

W marcu zaangażował się w Luxon, firmę zajmującą się produkcją i montażem oświetlenia LED. Potem przyszedł czas na zarejestrowanie Cuneos, mającej działać w branży meblowej, a zupełnie ostatnio na inwestycję w Brillant Partner, zajmującą się tłumaczeniami przez internet. Jeszcze w lecie 2012 r. zaangażował się w Bene Sport, prowadzącą sklep sportowy i klub fitness.

— Nie lubię określenia anioł biznesu, bo ma trochę prześmiewcze konotacje. Ale mam pewne tempo życia, byłoby mi trudnousiąść i nic nie robić. Jeśli mogę sobie pozwolić na to, żeby działać, rozwijać coś w rzeczywistości biznesowej, to po prostu to robię — zaznacza Krystian Stypuła.

Pół na pół…

Kwota, za jaką francuski fundusz inwestycyjny Amundi na początku 2012 r. przejął Home.pl, nie została ujawniona. Rynek szacował wartość transakcji na 150-200 mln zł. Konrad Stypuła nie ujawnia, ile zainwestował w nowe firmy. Regułą jest, że obejmuje w nich połowę udziałów.

— Chciałbym, by moje wejście do spółki motywowało jej twórców do dalszego działania, by nadal czuli się właścicielami, a nie pracownikami — wyjaśnia Krystian Stypuła. Poza kapitałem dostarcza swoim nowym partnerom biznesowym wiedzy z zakresu zarządzania. Z tego powodu po zamknięciu czwartej w tym roku transakcji chce wstrzymać się z kolejnymi.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Wybieram podmioty mające sprawny zarząd, ale braki w kapitale obrotowym lub wiedzy w pewnym obszarze. Z tego drugiego powodu, mimo że jestem inwestorem finansowym, na początku wspomagam projekty prorozwojowe związane z przełożeniem pewnych wizji i pomysłów na konkretne działania biznesowe. Siłą rzeczy, jeśli projektów byłoby zbyt dużo, miałbym na każdy z nich za mało czasu — tłumaczy Krystian Stypuła.

…na pięć lat

W nowe spółki wchodzi z perspektywą pięcioletnią. Nie wyklucza jednak, że zostanie w nich na dłużej.

— Są inwestorzy, którzy angażują się na krócej, np. na 2-3 lata. W szybki sposób i niekoniecznie trwale budują wartość spółki, a później ją sprzedają. Ja mam inne ambicje. Nie wykluczam też, że moja perspektywa inwestycyjna może być dłuższa niż pięć lat. Jeśli przedsiębiorstwa, w które się zaangażowałem, przekształcą się w tym czasie w dobry, dywidendowy biznes, a współpraca z zarządem będzie dobra, to byłoby nieroztropnością szukanie kogoś, kto odkupi moje udziały — mówi Krystian Stypuła. Zasady te nie dotyczą Bene Sport.

— W Bene Sport nie jestem typowym inwestorem. Poza tym, że wyłożyłem pieniądze, czuję się mentalnie związany z miejscem. Wraz ze wspólnikami, pasjonatami sportów rakietowych (badminton, tenis, squash, speedminton), chcę stworzyć nowoczesny dom sportu z elementami kultury — zapowiada Krystian Stypuła.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu