W Polsce nie ma chyba firmy, która nie miałaby „na stanie” przynajmniej jednego auta. Jest za to wiele przedsiębiorstw, których floty liczą nawet setki pojazdów. Korzystają z nich przedstawiciele handlowi, technicy, księgowi, kierownicy i prezesi. Samochód oznacza dla firmy wydatki na zakup i utrzymanie. Ważne jednak, aby w ostatecznym rozrachunku pomógł zarobić dużo więcej, niż kosztuje. I właśnie o tym, czym jeździ się w firmach dzisiaj, czym będzie się jeździć w przyszłości i jak tym wszystkim należy zarządzać, piszemy w dzisiejszym dodatku „Auto i Biznes”.
Wojciech Kowalczuk
redaktor prowadzący B2B