Przebieg poniedziałkowych notowań na amerykańskich giełdach zdominowały reperkusje wydarzeń w sektorze finansowym. W niedziele zapadły trzy istotne decyzje. Procedurze upadłościowej poddał się Lehman Brothers, zaś Merrill Lynch ma być przejęty przez Bank of America. Poluzowanie obowiązujących restrykcji zapowiedział też Fed i minister skarbu. Te wydarzenia ożywiły spekulacje o przyszłość branży bankowo-ubezpieczeniowej strasząc falą bankructw i kolejnych rekordowych odpisów. W rezultacie indeksy na Wall Street ostro zapikowały.
Dane makro jakie dotarły na rynek potwierdziły jedynie słabnącą koniunkturę w amerykańskiej gospodarce. Najbardziej przestraszył aż 1,1 proc. spadek wartości produkcji przemysłowej. To najgorszy wynik od huraganu Katrina. Lehman Brothers tracił na wartości ponad 90 proc. Bardzo mocno spadały też akcje Citigroup, Goldman Sachs oraz BoA.
Prawdziwy pogrom odnotowano na papierach giganta ubezpieczeniowego, AIG. Momentami kurs tracił ponad 65 proc. na wartości. Firma zwróciła się do władz monetarnych o pożyczkę. Potrzebuje co najmniej 40 mld USD. Na razie dostała gwarancje na połowę tej kwoty.