Wszystko zależy od decyzji RPP

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2002-01-30 00:00

Ostatnie dni były bardzo udane dla naszej waluty. Znaczna przecena, jakiej uległa ona w okresie poprzedzającym 17 stycznia, kiedy to kurs dolara wzrósł powyżej 4,20 zł, a kurs euro zwyżkował do około 3,7 zł, zachęciła inwestorów do ponownych zakupów złotego. W związku z wydarzeniami na rynku międzynarodowym, gdzie euro uległo silnej przecenie, wzrost wartości złotego był widoczny w większym stopniu na kursie krzyżowym EUR/PLN, gdzie cena euro spadła aż o 17 groszy do poziomu 3,53 zł. Cena dolara zniżkowała o 10 gr do 4,1 zł. Odchylenie krajowej waluty od parytetu, które umożliwia ocenę jej realnej siły w stosunku do koszyka walut, spadło w rezultacie w okolice minus 12,15 proc.

Fatalne dane mówiące o silnym spadku produkcji w połączeniu z obniżką poziomu stóp procentowych w Czechach i na Węgrzech doprowadziły do ponownego wzrostu nadziei inwestorów na to, że również Rada Polityki Pieniężnej już na kończącym się dziś posiedzeniu zdecyduje się na pierwsze w tym roku poluzowanie polityki monetarnej. Graczom optymizmu dodawał również fakt przedstawienia przez rząd programu społeczno-gospodarczego, do którego załącznik stanowi pakiet „Przede wszystkim przedsiębiorczość”.

Do czasu ogłoszenia decyzji RPP kurs dolara do złotego powinien pozostawać w przedziale 4,09-4,15, a notowania euro do złotego poniżej poziomu 3,58. Pospekulujmy. Jeżeli RPP zdecyduje się na oczekiwaną, 150-pkt obniżkę, nasza waluta powinna zareagować zwyżką (wzrosną wtedy oczekiwania na następne cięcie w okresie marzec-kwiecień). W przypadku, gdyby redukcja była większa i wyniosła 250- -300 pkt, inwestorzy uznają, że proces obniżek dobiegł końca i złoty zapewne straci na wartości.

Trzeciego wariantu, moim zdaniem, nie ma. Mało prawdopodobne jest, by RPP nie zmieniła stóp. Lansowana przez część analityków teoria mówiąca o tym, że rada nie chcąc stracić wiarygodności nie ulegnie naciskom rządu i nie poluzuje polityki monetarnej, wydaje się co najmniej nielogiczna. Warto przypomnieć, że w zeszłym roku stopy zostały obniżone łącznie o 750 punktów bazowych. Poziom stopy redyskontowej spadł z 21,5 proc. do 14,0 proc., a stopy lombardowej z 23 proc. do 15,5 proc. Od początku 2001 r. RPP kontynuuje tym samym proces kontrolowanych, niewielkich cięć. Nie ma powodów, dla których miałaby to zmieniać.