Wyborcy PiS też chcą taniej wódki

opublikowano: 30-11-2021, 17:52

W Sejmie ważą się losy akcyzy na alkohole. Z badań Pollstera wynika, że 61 proc. Polaków rozważa kupowanie nielegalnych trunków.

Sejmowa komisja finansów zajmie się w środę rano uchwałą Senatu blokującą podwyżki akcyzy na alkohole (w 2022 r. wzrost o 10 proc., a w kolejnych latach po 5 proc. rocznie). W czwartek tematem zajmie się cały Sejm. Wiele wskazuje na to, że posłowie koalicji rządzącej odbiją piłeczkę i decyzja Senatu pójdzie do kosza. To będzie oznaczało, że w efekcie rządowej ustawy ceny wódki pójdą mocno w górę.

- To zły czas na tak duże podwyżki akcyzy na alkohole. W ostatnim czasie bardzo wzrosły koszty produkcji oraz transportu. Jeżeli do tego dojdzie jeszcze kaskadowa podwyżka podatku akcyzowego, cena wódki wkrótce sięgnie 50 zł. Ta sytuacja położy rynek – alarmuje Witold Włodarczyk, prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

Z badań Pollstera wynika, że jeżeli czarny scenariusz skoku cen wódki się sprawdzi, to 61 proc. ankietowanych bierze pod uwagę kupowanie alkoholu na czarnym rynku. Tylko 10 proc. respondentów zamierza kupować droższy, legalny alkohol.

49 proc. z ankietowanych, deklarujących się jako wyborcy PiS, także zadeklarowało, że będzie kupować nielegalny tańszy alkohol. Takie plany przejawia aż 70 proc. wyborców opozycji (Lewicy, KO, PSL). Połowa ankietowanych uważa, że ceny wódki powinny pozostać bez zmian.

Rząd liczy, że podwyżki akcyzy tylko w przyszłym roku dadzą budżetowi państwa wyższe dochody o ok. 2 mld zł. Jeżeli badania opinii publicznej się sprawdzą, to rząd nie uzyska spodziewanych dodatkowych pieniędzy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane