Przed spółkami górniczymi duże inwestycje. Dla odbiorców węgla oznacza to smutną prawdę — ceny pójdą w górę.
Zawarta w strategii prognoza zużycia węgla w kraju na lata 2006-15 wskazuje na spadek z 80 do około 76 mln ton. Zdaniem ekspertów, także wydobycie zmniejszy się z 97 do około 92 mln ton w 2015 r. Zakładają też niewielką obniżkę sprzedaży węgla energetycznego oraz wzrost koksowego.
— W poprzednich latach prognozy nie zawsze się potwierdzały, dlatego założenia w strategii należy traktować jako wskazanie trendu niż konkretne dane — uważa prof. Wiesław Blaschke z PAN.
Droższa energia
Resort gospodarki zwraca uwagę w strategii na konieczność poniesienia wysokich nakładów na inwestycje zarówno w branży energetycznej, jak i węglowej, co może doprowadzić do znaczącego wzrostu cen energii. W dokumencie z 4 września 2006 r. czytamy: „Wzrost kosztów produkcji węgla kamiennego, a w konsekwencji cen energii elektrycznej, wynikać będzie również z dalszego zwiększania głębokości eksploatacji, jak również konieczności ograniczenia negatywnego oddziaływania działalności górniczej na środowisko”.
Planowane inwestycje spółek węglowych sięgną do 2010 r. ponad 4 mld zł. Wydatki są konieczne, aby utrzymać moce wydobywcze. Zatem dobrze, że pojawiła się szansa pozyskania kapitału z giełdy. Wszak państwo i tak już miliardy wpompowało w górnictwo.
Oczywisty apel
W strategii nie ma wyliczanki, ile wyniesie zysk branży w kolejnych latach. I dobrze. O takie prognozy kusili się poprzednicy PiS, a one potem nijak się nie miały do rzeczywistości. Resort gospodarki apeluje natomiast do zarządów, by dostosować zdolności produkcyjne do sprzedaży i poprawić efektywność. Niby oczywiste, ale z tym bardzo różnie zawsze bywało.