Wygrywa Obama, wygrywa Romney

JOHN HARDY, Saxo Bank
opublikowano: 06-11-2012, 00:00

Scenariusze giełdowe

Wygrywa Obama

Kolejne cztery lata tej samej polityki, być może z wyższymi podatkami i bez prawdziwych cięć wydatków. Czy świat zacząłby tracić wiarę w amerykańskie bony skarbowe lub w dolara, gdyby krajowi nie udało się zmniejszyć deficytów, a Ben Bernanke mógł drukować coraz więcej pieniędzy? Barack Obama najprawdopodobniej będzie musiał znosić ten sam impas w Kongresie co przedtem i może nie być w stanie wprowadzić żadnych nowych ustaw oprócz tego, co zostanie naprędce uchwalone dla złagodzenia klifu fiskalnego. To zostawia gospodarkę i rynki na łasce i niełasce polityki Rezerwy Federalnej. Ben Bernanke dostałby zapewne kolejne 4 lata, ponieważ to właśnie Fed umożliwia rządowi życie ponad stan.

Wygrywa Romney

Rynek będzie oczekiwał, że polityka Romneya może być bardziej przyjazna dla biznesu, zwłaszcza w perspektywie długoterminowej, jako że koszty „Obamacare” mogą zostać w końcu odsunięte, a także dzięki lżejszej polityce podatkowej. Jednak bardzo trudno jest określić, co rzeczywiście może osiągnąć Romney jako prezydent, gdyż obietnice wyborcze i ostateczne decyzje polityczne to często dwie zupełnie różne rzeczywistości.

Wydaje się, że Romney snuje tradycyjne republikańskie marzenia o możliwości cięcia podatków bez wpływu na przychody, cały czas wypowiadając się twardo w sprawie deficytu, a w rzeczywistości nie robiąc z nim absolutnie nic. Ryzyko dla zaufania do amerykańskiego długu i amerykańskiej waluty jest takie samo zarówno w przypadku rządów Romneya, jak i rządów Obamy. Natomiast jeśli Romney rzeczywiście zrealizuje obietnice co do cięć wydatków, ucierpią wyniki amerykańskiej gospodarki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JOHN HARDY, Saxo Bank

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu