Wyrok zagraża obniżce interchange

opublikowano: 23-03-2012, 00:00

Na zmianach więcej straci pierwszy. Dlatego liczy na sąd.

Do dzisiaj wszyscy zainteresowani mają czas na zajęcie ostatecznego stanowiska w sprawie zaproponowanej przez NBP obniżki stawek interchange o 0,5 p.p., do 1,1 proc. (karty debetowe) i 1,2 proc. (karty kredytowe).

Mogą albo na nią przystać, albo zgłosić zdanie odrębne. W ubiegłym tygodniu Zespół Roboczy ds. Interchange zgodził się ogólnie z wytycznymi banku centralnego, daleko mu jeszcze do jednomyślności.

Do uzgodnienia zostało jeszcze wiele szczegółów. Nawet jeśli uda się znaleźć kompromis, porozumienie w sprawie interchange nie dojdzie do skutku bez Mastercarda, który w pracach tego gremium nie brał udziału i może nie zdążyć zgłosić swojego stanowiska w terminie.

— Kilka dni na zapoznanie się z efektami prac ze-Do dzisiaj wszyscy zainteresowani mają czas na zajęcie społu, ostatecznego stanowiska w sprawie zaproponowanej przez NBP obniżki stawek interchange o 0,5 p.p., do 1,1 proc. (karty debetowe) i 1,2 proc. (karty kredytowe). Mogą albo na nią przystać, albo zgłosić zdanie odrębne. W ubiegłym tygodniu Zespół Roboczy ds. Interchange zgodził się ogólnie z wytycznymi banku centralnego, daleko mu jeszcze do jednomyślności. Do uzgodnienia zostało jeszcze wiele szczegółów. Nawet jeśli uda się znaleźć kompromis, porozumienie w sprawie przeanalizowanie skutków rynkowych i prawnych proponowanych zmian to zdecydowanie za mało. Możliwe, że będziemy potrzebowali więcej czasu — mówi Michał Skowronek, szef Mastercard Polska.

Kto naprawdę zarabia

Obniżka interchange może mocno uderzyć w jego biznes. Prowizja od płatności kartowych jest specyficzną opłatą: jej wysokość ustala organizacja kartowa, płaci ją handlowiec, a zarabia na niej bank (oraz agent rozliczeniowy, inkasując jedną trzecią należności). Dla Mastercarda i Visy interchange jest zatem potężnym narzędziem zdobywania rynku.

Banki chętniej emitują karty z logo tej organizacji, która daje im więcej zarobić. Nie wszystkie, bo np. PKO BP był i pozostał wierny Visie, chociaż Mastercard na wiele kart ma interchange wyższy od konkurenta. Właśnie dzięki takiej polityce mocno podgryza pozycję rynkową Visy, której w ciągu ostatnich trzech lat wyrwał pokaźny kawałek tortu. Na koniec 2008 r. Visa miała 66,4 proc. rynku, a Mastercard 30,2 proc. Ubiegły rok rywale zakończyli wynikiem odpowiednio 64,7 proc. i 33,9 proc.

— Ekspansja Mastercarda to właściwie ostatnie półtora roku — mówi przedstawiciel jednego z agentów rozliczeniowych.

Jego zdaniem, wzrost liczby transakcji na kartach z logo tej firmy jest wyraźnie zauważalny. Mastercard nabrał rozpędu głównie dzięki kartom z programami lojalnościowymi, które wcisnął do portfeli kilku liczących się banków. Chętnie je emitowały, bo interchange od tych kart jest znacząco wyższy od przeciętnej. Dzięki temu koszty programów lojalnościowych, czyli nagród dla klientów, banki mogły częściowo przerzucić na handlowców. Zmiana stawek interchange postawi ten model biznesowy pod znakiem zapytania.

Nie chodzi o samą obniżkę opłaty. Znacznie bardziej niebezpieczna dla Mastercarda jest propozycja, by dla wszystkich uczestników rynku wprowadzić górny limit prowizji — 1,2 proc.

Wcześniejsze propozycje NBP zakładały tylko solidarną obniżkę o 0,5 p.p. Gdyby zostały utrzymane, interchange w Mastercardzie byłby niższy niż teraz, ale wyższy niż średnia w Visie. Urawniłowka pozbawia go przewagi konkurencyjnej. W jeszcze większym stopniu dotyczy to Dinner’s Clubu, małego gracza na naszym rynku, który stawki ma jeszcze wyższe niż Mastercard i Visa, ustalane też na innych zasadach.

Co powie sąd

Według naszych informacji, Mastercard czeka i liczy na rozstrzygnięcie sądu w sprawie zmowy, jaką Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zarzucił kilka lat temu bankom działającym w ramach organizacji Visa.

Chodziło wówczas o wspólne ustalenie wysokości interchange. Gdyby przegrały sprawę, kalkuluje Mastercard, nie mogłyby zawieraćrównież porozumienia w sprawie obniżenia stawek. I może mieć rację. Na nasze pytanie UOKiK odpowiedział: „Uczestnicy prac powstałej przy NBP grupy roboczej zdają sobie sprawę z faktu, że ewentualny niekorzystny dla banków wyrok sądu pociągnie za sobą konieczność modyfikacji warunków bądź nawet zakończenia porozumienia”.

Konferencje

Więcej o nowych przepisach, które wpłyną na działalność sektora energetycznego, dowiesz się na konferencji „Nowe prawo energetyczne i ustawa o OZE”. www.konferencje.pb.pl, tel.: 22/333 97 77

Do dzisiaj wszyscy zainteresowani mają czas na zajęcie ostatecznego stanowiska w sprawie zaproponowanej przez NBP obniżki stawek interchange o 0,5 p.p., do 1,1 proc. (karty debetowe) i 1,2 proc. (karty kredytowe).

Mogą albo na nią przystać, albo zgłosić zdanie odrębne. W ubiegłym tygodniu Zespół Roboczy ds. Interchange zgodził się ogólnie z wytycznymi banku centralnego, daleko mu jeszcze do jednomyślności.

Do uzgodnienia zostało jeszcze wiele szczegółów. Nawet jeśli uda się znaleźć kompromis, porozumienie w sprawie interchange nie dojdzie do skutku bez Mastercarda, który w pracach tego gremium nie brał udziału i może nie zdążyć zgłosić swojego stanowiska w terminie.

— Kilka dni na zapoznanie się z efektami prac ze-Do dzisiaj wszyscy zainteresowani mają czas na zajęcie społu, ostatecznego stanowiska w sprawie zaproponowanej przez NBP obniżki stawek interchange o 0,5 p.p., do 1,1 proc. (karty debetowe) i 1,2 proc. (karty kredytowe). Mogą albo na nią przystać, albo zgłosić zdanie odrębne. W ubiegłym tygodniu Zespół Roboczy ds. Interchange zgodził się ogólnie z wytycznymi banku centralnego, daleko mu jeszcze do jednomyślności. Do uzgodnienia zostało jeszcze wiele szczegółów. Nawet jeśli uda się znaleźć kompromis, porozumienie w sprawie przeanalizowanie skutków rynkowych i prawnych proponowanych zmian to zdecydowanie za mało. Możliwe, że będziemy potrzebowali więcej czasu — mówi Michał Skowronek, szef Mastercard Polska.

Kto naprawdę zarabia

Obniżka interchange może mocno uderzyć w jego biznes. Prowizja od płatności kartowych jest specyficzną opłatą: jej wysokość ustala organizacja kartowa, płaci ją handlowiec, a zarabia na niej bank (oraz agent rozliczeniowy, inkasując jedną trzecią należności). Dla Mastercarda i Visy interchange jest zatem potężnym narzędziem zdobywania rynku.

Banki chętniej emitują karty z logo tej organizacji, która daje im więcej zarobić. Nie wszystkie, bo np. PKO BP był i pozostał wierny Visie, chociaż Mastercard na wiele kart ma interchange wyższy od konkurenta. Właśnie dzięki takiej polityce mocno podgryza pozycję rynkową Visy, której w ciągu ostatnich trzech lat wyrwał pokaźny kawałek tortu. Na koniec 2008 r. Visa miała 66,4 proc. rynku, a Mastercard 30,2 proc. Ubiegły rok rywale zakończyli wynikiem odpowiednio 64,7 proc. i 33,9 proc.

— Ekspansja Mastercarda to właściwie ostatnie półtora roku — mówi przedstawiciel jednego z agentów rozliczeniowych.

Jego zdaniem, wzrost liczby transakcji na kartach z logo tej firmy jest wyraźnie zauważalny. Mastercard nabrał rozpędu głównie dzięki kartom z programami lojalnościowymi, które wcisnął do portfeli kilku liczących się banków. Chętnie je emitowały, bo interchange od tych kart jest znacząco wyższy od przeciętnej. Dzięki temu koszty programów lojalnościowych, czyli nagród dla klientów, banki mogły częściowo przerzucić na handlowców. Zmiana stawek interchange postawi ten model biznesowy pod znakiem zapytania.

Nie chodzi o samą obniżkę opłaty. Znacznie bardziej niebezpieczna dla Mastercarda jest propozycja, by dla wszystkich uczestników rynku wprowadzić górny limit prowizji — 1,2 proc.

Wcześniejsze propozycje NBP zakładały tylko solidarną obniżkę o 0,5 p.p. Gdyby zostały utrzymane, interchange w Mastercardzie byłby niższy niż teraz, ale wyższy niż średnia w Visie. Urawniłowka pozbawia go przewagi konkurencyjnej. W jeszcze większym stopniu dotyczy to Dinner’s Clubu, małego gracza na naszym rynku, który stawki ma jeszcze wyższe niż Mastercard i Visa, ustalane też na innych zasadach.

Co powie sąd

Według naszych informacji, Mastercard czeka i liczy na rozstrzygnięcie sądu w sprawie zmowy, jaką Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zarzucił kilka lat temu bankom działającym w ramach organizacji Visa.

Chodziło wówczas o wspólne ustalenie wysokości interchange. Gdyby przegrały sprawę, kalkuluje Mastercard, nie mogłyby zawieraćrównież porozumienia w sprawie obniżenia stawek. I może mieć rację. Na nasze pytanie UOKiK odpowiedział: „Uczestnicy prac powstałej przy NBP grupy roboczej zdają sobie sprawę z faktu, że ewentualny niekorzystny dla banków wyrok sądu pociągnie za sobą konieczność modyfikacji warunków bądź nawet zakończenia porozumienia”.

Konferencje

Więcej o nowych przepisach, które wpłyną na działalność sektora energetycznego, dowiesz się na konferencji „Nowe prawo energetyczne i ustawa o OZE”. www.konferencje.pb.pl, tel.: 22/333 97 77

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu