Czytasz dzięki

Wysokie zarobki dla studenta, czyli ile

opublikowano: 22-06-2020, 22:00

Najmłodsze pokolenie pracowników nie ma wygórowanych oczekiwań. Nieco przemodelował je też COVID-19

Dwudziestolatkowie wolą pracować na własny rachunek, a jeśli decydują się na zatrudnienie, oczekują wysokiego wynagrodzenia i szefa, który wejdzie z nimi w koleżeńskie relacje — głosi popularna opinia na ich temat. Czy rzeczywiście?

Oczekiwania

Choć takie opinie o najmłodszym pokoleniu pracowników krążą po rynku — często niebezpodstawnie — to z badania PwC, Well.HR i Absolvent Consulting przeprowadzonego w marcu i kwietniu, czyli w środku epidemii koronawirusa i wynikającego z niej zamrożenia gospodarki, wyłania się nieco inny obraz. Dziś młodzi poszukują przede wszystkim autorytetów w pracy, doświadczenia i stabilności. Badaniem objęci zostali głównie studenci — uczący się lub łączący obowiązki studenckie z zawodowymi — oraz absolwenci (w grupie ponad 1,8 tys. respondentów przeważały osoby do 25. roku życia).

Okazuje się, że osoby dopiero wchodzące na rynek pracy stawiają na stabilne zatrudnienie (81,5 proc. wskazań) ponad pracę na własny rachunek, tzw. work-life balance jest dla nich bardziej istotny (59,5 proc.) niż wysokie zarobki, wolą też mieć szefa autorytet (67 proc.) niż szefa kolegę. Zdaniem Joanny Kotzian, współzałożycielki Well.HR, pandemia sprawiła, że pokolenie Z, czyli obecni dwudziestolatkowie, zaczęło cenić poczucie bezpieczeństwa i stabilne zatrudnienie. Z wybranymi firmami wolą związać się na dłużej.

Priorytety

Dla dwudziestolatków najistotniejsze w pracy są: przyjazna atmosfera, możliwość zdobycia doświadczenia zawodowego i poczucie sensu wykonywanej pracy. Poziom zarobków znalazł się dopiero na czwartym miejscu. Na samym dole natomiast są szybki awans i praca w firmie z polskim kapitałem. Perspektywa awansu i możliwości rozwoju zawodowego nie są jednak zupełnie bez znaczenia — ich brak byłby dla ankietowanych najtrudniejszy do zaakceptowania. Młodzi pracownicy oczekują ponadto, że wśród benefitów pozapłacowych znajdą się: dostęp do szkoleń (50 proc. wskazań), ubezpieczenie zdrowotne (41 proc.), możliwość pracy zdalnej (31 proc.) i elastyczne godziny pracy (37 proc.).

„Zanim pokolenie Z zmieni rynek pracy, pracodawcy przejdą rewolucję, która rozpoczęła się wraz z wybuchem pandemii i w wielu firmach przyspieszyła tempo spodziewanychprzemian: powszechnej pracy zdalnej, agilowego przystosowania się do nowych warunków, nieuchronnej automatyzacji i zmiany sposobu myślenia liderów w tej rzeczywistości” — komentuje wyniki badania w raporcie Tina Sobocińska, dyrektor zespołu Human Capital w PwC.

Wynagrodzenie

Kolejna wskazówka dla pracodawców: im starszy respondent, tym bardziej zależy mu na zatrudnieniu na podstawie umowy o pracę. W badaniu PwC mediana oczekiwań dotyczących wynagrodzenia wynosi około 4 tys. zł netto. Dokładnie tyle oczekują obecni studenci kierunków ekonomicznych, ścisłych i technicznych. O kilkaset złotych więcej chcą zarabiać studenci kierunków medycznych oraz biologiczno-przyrodniczych, za mniej zaś studenci kierunków artystycznych, społecznych i humanistycznych.

Pracodawca

Kto na rynku pracy ma największe szanse na narybek? Pracodawcy, którzy potrafią budować relacje w sposób partnerski, dzielą się się własnym doświadczeniem i przywiązują wagę do wdrożenia pracownika w nowe obowiązki. Zaufaniem darzeni są także ci, którzy stawiają na transparentność w kwestii wynagrodzenia. Nie zaszkodzi też, jeśli zatrudniający dadzą się poznać studentom już na etapie ich edukacji. Dobry pracodawca — zdaniem ankietowanych — prowadzi warsztaty i szkolenia na uczelniach, wspiera organizacje studenckie i bierze udział w targach pracy.

Student w pracy

Z ankiety „Student w pracy 2020” przeprowadzonej na zlecenie Programu Kariera Polskiej Rady Biznesu przez pracownię SW Research, a opublikowanej w maju, wynika, że mediana zarobków młodych pracowników wynosi 2001-3000 zł netto. Studenci oczekują jednak wzrostu wynagrodzenia — połowa badanych za rok chciałaby już zarabiać minimum 4000 zł netto, a za trzy lata — 6000 zł. Dynamika wzrostu pensji studentów w ostatnich latach była dość spora. Marian Owerko, wiceprezes Polskiej Rady Biznesu, twórca i szef Programu Kariera, komentując badanie stwierdził, że wzrost wynagrodzenia młodych pracowników odzwierciedlał wzrost płac w gospodarce. O najlepszych na rynku walczyły też firmy. Oczekiwania studentów w tym roku jedak się urealniły, czego przyczyną jest m.in. wstrząs na rynku pracy wywołany pandemią COVID-19. Przedstawiciele Polskiej Rady Biznesu wskazują, że obecnie przedsiębiorstwa starają się przede wszystkim utrzymać zatrudnienie. Rekrutacja nowych pracowników, w tym stażystów, nie jest więc dla nich priorytetem. Wiele firm przesunęło też terminy programów stażowych lub w ogóle z nich zrezygnowało. Przed zamrożeniem gospodarki ponad połowa pracujących studentów miała etat, w tym 27 proc. umowę o pracę na czas nieokreślony. 37 proc. pracowało na podstawie umowy zlecenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane