(Depesza uzupełniona o dodatkowe wypowiedzi ministra, szczegóły)
Wojciech Moskwa
WARSZAWA (Reuters) - Długooczekiwany plan reform, który w tym tygodniu ma przyjąć rząd zaskoczy krytyków zarzucających mu inercję i pozwoli Polsce wrócić na ścieżkę szybkiego wzrostu gospodarczego, powiedział w poniedziałek minister finansów Marek Belka.
Pakiet zmian prawnych i subsydiów ma dać przedsiębiorcom niezbędny bodziec do działania i uwolnić ich od części biurokratycznych ograniczeń. Złagodzenie rygorów prawa pracy i uregulowań dotyczących płacy minimalnej ma pozwolić na zmniejszenie rekordowo wysokiego bezrobocia.
"Program, który będzie krytykowany, nie będzie idealny, jednak będzie wewnętrznie spójny i zwrócony ku przyszłości" - powiedział w wywiadzie dla Reutera Belka.
"Program ma na celu jednoczesne ożywienie gospodarki i dbanie o to, aby nam się wszystko (wyniki długoletnich reform) nie rozjechało" - dodał.
Krytycy uważają, że proponowane przez rząd środki mają zbyt ograniczony charakter i nie pomogą w przełamaniu strukturalnej słabości polskiej gospodarki, która wynika z wysokich kosztów pracy i wydatków socjalnych oraz niewydolności przemysłu.
Belka odrzuca jednak te zarzuty mówiąć, ze koalicja zdaje sobie sprawę z konieczności przeprowadzenia reform.
"Każdy z moich kolegów w rządzie zdaje sobie sprawę, że bez reform i zmian zmierzamy do tragedii. Kijem jest tu konieczność zreformowania finansów publicznych, a marchewką perspktywa wstąpienia do UE" - powiedział Belka.
Polska chce przystąpić do Unii Europejskiej w 2004 roku. W tym celu musi w drastyczny sposób zreformować swoje finanse publiczne, by wygospodarować środki na współfinansowanie unijnych projektów bez zwiększania wydatków państwa.
W przeciwnym wypadku Warszawa straci unijne fundusze lub wejdzie w spiralę zadłużenia, która może doprowadzić do potężnego kryzysu gospodarczego.
Negocjacje w sprawie reformy rynku pracy zostały jednak w poniedziałek zerwane, co sugeruje że rząd będzie musiał forsować swoje plany bez poparcia potężnych związków zawodowych.
Lewicowy rząd zyskał zaufanie rynków finansowych tworząc restrykcyjny budżet na rok 2002. Belka zapewnił, że projekt ten jest odporny na kryzysy i nie będzie musiał być nowelizowany.
Podtrzymał swoje wcześniejsze opinie, że stopy procentowe są za wysokie, ale zasygnalizował, że jego pakiet reform stworzy możliwość do lepszej koordynacji między polityką fiskalną a monetarną.
"Ten plan powinien dać Radzie Polityki Pieniężnej warunki lepszej koordynacji polityki gospodarczej, pokazać, że rząd jest wiarygodny i panuje nad tym co się dzieje" - powiedział Belka.
RPP rozpoczyna we wtorek dwudniowe posiedzenie. Analitycy oczekują, że dojdzie na nim do obniżki stóp procentowych o 150 punktów bazowych.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))